|
|
| Wiadomość |
Autor |
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 01:19 Zakochałam się w szefie
|
|
|
| witam wszystkich mam problem bo zakochalam sie w szefie. jestem od niego mlodsza o 4 lata, on ma 31. Jest cudownym facetem. Nie wiem co zrobic. za kazdym razem gdy ze mna rozmawia mam ochote go bardzo mocno przytulic, wyobrazam sobie, ze jestesmy w knajie i tanczymy cala noc. Czy mialyscie podobne doswiadczenia? Zastanawiam sie czy mu powiedziec, ale co bedzie jezeli uzna, ze to moj sposob na szefa. Moze przed tym warto odejsc z pracy, ale tego bym nie chciala. Robiec o lubie a do tego jest on. Help me! |
|
sekunda
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 92 Aktywność (pkt): 8
|
0
|
|
|
Wysłany: Sro Mar 12, 2008 18:17
|
|
|
| Dobra Rada : Spróbuj sie do niego zbliżyć i pogadać o was, w żadnym wypadku nie rezygnuj z pracy ! |
|
AdiS
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 31 Aktywność (pkt): 23
|
0
|
|
|
|
Wysłany: Czw Mar 13, 2008 23:33
|
|
|
| Zrób tak, żeby to on Cie poderwał, przecież kobiety to potrafią:)wtedy zero podejrzen |
|
olla11
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 23 Aktywność (pkt): 32
|
0
|
|
|
Wysłany: Czw Mar 13, 2008 23:34
|
|
|
Najważniejsze żeby nie miał żony. a tak to rwij kochana |
|
marysia
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 21 Aktywność (pkt): 35
|
0
|
|
|
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 00:40
|
|
|
| jak to szef to napewno skurw... przeleci cie i zostawi a ty zajdziesz w ciaze i nic mu nie zrobisz (tak jak w m jak miłość było z kolezanka hanki) |
|
panPiotr
Użytkownik
Pomógł: 1 raz Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 24 Aktywność (pkt): 32
|
0
|
|
|
Wysłany: Pon Kwi 14, 2008 17:35
|
|
|
Lepiej sie nie angarzowac w takie zwiazki chyba. Standardowa opcja to pewnie zona 2 dzieci |
|
gregora
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 18 Aktywność (pkt): 38
|
0
|
|
|
Wysłany: Wto Paź 14, 2008 18:10
|
|
|
Hej moim zdaniem warto spróbować, nic nie tracisz oprócz pracy a przecież pieniądze to nie wszystko, znam to z własnego doświadczenia. Zakochałam się w swoim szefie i też długo zwlekałam teraz jestem szczęśliwą mężatką u jego boku. WALCZ |
|
zuza
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Wto Paź 14, 2008 19:12
|
|
|
| praca i przyjemności nigdy nie idą w parze |
|
michell
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: -1 Miejsce w rankingu: 3 Aktywność (pkt): 268
|
0
|
|
|
Wysłany: Nie Paź 19, 2008 00:30
|
|
|
trochę jakbym czytała o sobie...
on - kilka lat starszy, samotny i poszukującym znika więc element rozbijania rodziny czy luźniejszego związku. firma dość liberalna, z luźną atmosferą i co najważniejsze więcej niż akceptująca rodzące się związki. pytanie tylko czy tak niefortunnych.
wydawało mi się, że to tylko faza, która szybko minie, jak wszystkie poprzednie, a tymczasem ciągnie się już od roku. on ma mnóstwo wad, nie kwalifikuje się do końca do kategorii "mój typ", no ale właśnie...
doskonale się dogadujemy, chwilami na poziomie telepatycznym, zupełnie inaczej niż zwykły szef ze zwykłym pracownikiem, ale nie mam żadnej pewności, żadnych ofert wspólnych delegacji, żadnych jednoznacznych gestów szefa próbującego przelecieć podwładną, tylko ten rozbrajający uśmiech o poranku, to szukanie wzrokiem mojego spojrzenia, zwłaszcza w ważnych momentach, ta troska o moje zadowolenie z pracy, to nagłe pojawianie się u mojego boku na imprezach i pytanie jak się bawię, ta chęć odwiezienia do domu wieczorem. Chciałabym spędzić z nim trochę czasu niepoprzerywanego dziesiątkami telefonów, nie związanego z pracą. chciałabym na chwilę odwiesić do szafy nasze służbowe relacje i zweryfikować nas jako kobietę i mężczyznę.
zamieszałam się zupełnie, z pracy nie chcę odchodzić póki co, choć on jest jednym z najważniejszych elementów, które mnie w niej trzymają. boję się też wykonać jakiś jednoznaczny gest, bo nie chcę stracić tego co jest między nami teraz, zwłaszcza, że zaważyłoby to jakoś na całym zespole. trwam więc w tym i czekam sama nie wiem na co... |
|
heatbeat
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Sro Paź 22, 2008 18:25
|
|
|
| i tak umawiając się z szefem bedziesz spalona 89% ludzi pomyśli że to ie miłość tylko sex dla awansu |
|
michell
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: -1 Miejsce w rankingu: 3 Aktywność (pkt): 268
|
0
|
|
|
Wysłany: Nie Paź 26, 2008 12:11
|
|
|
| michell napisał/a: | | i tak umawiając się z szefem bedziesz spalona 89% ludzi pomyśli że to ie miłość tylko sex dla awansu |
|
|
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 15:55
|
|
|
Kobieto jak bedzie wychodził do toalety to idz za nim wejdz też noi co dalej? Otóż zrob tak:
ZGWAŁĆ GO Z CAŁYCH SIŁ POKAŻ MU ŻE ZNASZ SIE NA KAMASUTRZE NIE WSTYDZ SIE MOZE MU SIE SPODOBA A JAK TAK TO AVANS GWARANTOWANY !!! PEŁEN SUKCES!!!
ALE GDY MU SIE TO NIE SPODOBA I BEDZIE CHCIAŁ COŚ ZROBIĆ CI NO TO KOBIETYY W TEDY POWINNY WYCIAGNAĆ PARALIZATOR LUB JAKIEGOŚ DLUGIEGO WACKA ZEBY MU W ŁEB DAĆ hehe. To w żartach.. Na poważnie no to sadze ze nikt nie powinien ci doradzać Albo posłuchassz serca albo rozumu twoja sprawa i twoj interes jakie beda skutki w tym wszystkim POWODZENIA |
|
Rambo
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 22:32
|
|
|
ja pierdo... ale żart naprawdę się naśmiałem ze się poryczałem |
|
karol a
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 4 Aktywność (pkt): 248
|
0
|
|
|
Wysłany: Nie Lis 15, 2009 01:30
|
|
|
| Byłam w podobnej sytuacji i powiem Ci jedno: nie rezygnuj. Doświadczony szef nigdy nie powie tego pracownikowi więc nie łudź się, że to on zrobi pierwszy krok. Ja po 5 miesiącach męczarni samej z sobą położyłam na jego biurku wypowiedzenie, w którym napisałam, że rezygnuję z pracy z powodu zakochania się w szefie. To było w 2005 roku. Dziś mamy uroczą dziewczynkę i spodziewamy się chłopaka. Córce przekażę jak dorośnie, że nigdy nie warto słuchać w sprawach sercowych osób trzecich. Mnie też nie słuchaj. Zrób tak, żebyś nigdy nie żałowała. |
|
Paula
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Nie Lis 15, 2009 23:37
|
|
|
| Fajnie, że Sekundo poruszyłaś ten temat, bo jestem w takiej samej sytuacji tyle, że po stronie szefa. Kierownikiem w tej firmie jestem od 5 lat. Zakochałem się w niej kilka dni po jej przyjściu do mojego pionu. Te rozsterki o których piszesz i o których wspominają inne dziewczyny są po obu stronach. Boję się jej tego powiedzieć, bo jeżeli nie będzie zainteresowana to mogą źle na to patrzeć inni pracownicy i niestety moi przełożeni. Z drugiej strony codziennie wynajduję dziesiątki sposobów, żeby ze mną rozmawiała. Co byście dziewczyny zrobiły gdybyście usłyszały wyznanie miłości od swojego szefa a nie byłybyście nim zainteresowane? |
|
Kierownik
Gość
|
0
|
|
|
|
|