Logo
Szukaj Ranking Ekspertow Ranking Ogolny Ranking Uzytkownikow Użytkownicy Eksperci Zaloguj
Szukaj Ekspertów Ogólny Użytkowników Społeczność Eksperci Zaloguj

Login: Hasło:
pamiętaj
Nie masz konta? Zarejestruj się!

    FORUM   ROZRYWKA      

Odpowiedz do tematu Ekspert Radzi Strona Główna » Miłość » Zakochałam się w szefie
Zakochałam się w szefie
Wiadomość Autor
Wysłany: Sro Paź 20, 2010 21:35   a jak jest zakochany


*ocenzurowano*, tak sobie mylsle co ja mam z tym wszytkim zorbic, jestem zareczona za 11mcy slub, a ja zauroczylam si ew szefie.. zonatym z 2 letnim slodkim dzieckiem, nie wiem czy to poprostu strach przed malzenstwem czy milosc.. prawdziwa. troche wynikajaca z autortytetu?



perelka
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Sob Paź 30, 2010 14:26   


Weź się opamiętaj! Masz poważny związek i będziesz się ładować w coś takiego?!



Aneta
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Czw Sty 20, 2011 15:25   


Zdecydowałaś się na biurowy romans z szefem? Wykorzystałaś okazję - uwiodłaś go i porzuciłaś? A może biurowe igraszki skończyły się wielką miłością?

Do materiału dziennikarskiego poszukuję kobiet, które pracując w biurze nawiązały ze swoim szefem intymną relację.

Jeśli jesteś jedną z nich lub masz koleżankę z takimi doświadczeniami napisz proszę maila na adres a.dindorf@tvn.pl

Proszę o podanie nr telefonu- oddzwonię. Rozmowa do niczego nie zobowiązuje ale usprawni nam kontakt.

Warunki udziału w programie chętnie omówię w rozmowie telefonicznej.

Pozdrawiam

A. Dindorf



adindorf
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Pią Lip 08, 2011 03:48   


a ja jestem w zupełnie odwrotnej sytuacjo bo szef zakochał sie we mnie

nie chce stracic pracy a wiem doskonale ze moze sie to tak zakonczyc
na razie udaję ze nie wiem o co mu chodzi i iobracam wszystko w zart :(



czarna
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Pią Sie 05, 2011 10:39   


Też mam z tym problem zakochałam się w szefie, który prowadził małą firmę , a ja mam w niej funkcję wyposażenia wnętrz. ale nie od samego początku tylko zaraz przed jego odejściem :sad: Pożegnanie go było super ale dopiero teraz widzę i czuje ze mi go strasznie brakuje. Myśle o nim całymi dniami w dzień i w nocy. Nie wiem co robić czy pierwsza się do niego odezwać czy poczekać na jego pierwszy krok? Proszę pomóżcie Mi :neutral:



Farencja
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Sro Lis 16, 2011 19:21   


witam.widze,ze jest nas wiecej.doskonale Was rozumiem



MHT34
MHT34

Pkt. łącznie za posty: UP 0 DOWN
Miejsce w rankingu: 268
Aktywność (pkt): 1


UP 0 DOWN  

Wysłany: Czw Gru 22, 2011 20:29   


Mimo obiegowej opinii nie wszystkie takie historie kończą się źle. Romans w pracy to częste zjawisko, i ilu ludzi, tyle różnych sytuacji i zakończeń. Fakt, że utarty schemat się powtarza - czyli, happy end'u nie ma. Bo szef zazwyczaj starszy, bo ma żonę, niejednokrotnie dzieci, i po prostu szuka ekscytacji, sposobu na odświeżenie swojego życia, poczucie się jeszcze raz młodym etc. etc. Podwładnym natomiast często podoba się to, że mają do czynienia z silnym mężczyzną, który sprawia wrażenie wszechmocnego i przez to bardziej męskiego. No i ten dreszczyk emocji, czyż nie? Romans owiany tajemnicą, ukradkowe spojrzenia, przelotne uśmiechy, dyskretne gesty.... Gorzej, gdy współpracownicy zaczynają coś podejrzewać, wtedy dopiero zaczyna się prawdziwe piekło. I chyba gorzej wychodzi na tym podwładna, którą posądza się o pięcie na szczeblach kariery poprzez łóżko. A przecież nie zawsze tak jest. Swoich partnerów poznajemy w przeróżnych miejscach i sytuacjach, i równie dobrze może okazać się, że to nasz szef jest osobą, z którą świetnie byśmy się zgrali. Oczywiście, są to zapewne rzadkie przypadki. Jednak uważam, że uogólniać nie można, że takie pary, które połączyło coś prawdziwego są bogu ducha winne temu, że poznali się w takich a nie innych okolicznościach. Inna sprawa, że przeciwności mogą ich w swoich uczuciach umacniać. Jak równie dobrze mogą też po czasie pokazać prawdziwe intencje obydwu stron - łatwy seks, lepsze pieniądze, chęć przeżycia czegoś ekscytującego.



gość
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Pią Gru 23, 2011 01:08   


tez spodobal mi sie moj szef choc nigdy mnie faceci tylko dlatego ze sa szefami nie pociagali, jego lubie za to jaka jest osoba, jakie ma poczucie humoru, zablysnelo od pocztaku jak sie tylko poznalismy i podalismy rece, on potem zaczal zartowac jak on mlodo jeszcze wyglada a prawda taka jest ze ja mam 27 a on 43 i jest chyba sam, ostatnio naciagnala gadke o hajtaniu sie, ze jak sie jest samemu to jest sie dzikim, nie wiem wydaje mi sie ze chcial wyczuc czy jestem singlem, z drugiej strony on jest mily dla wielu kolezanek w pracy, tylko ze on e stasze tzn w jegow ieku maja meza i dzieci, cazsem wydaje mi sie ze chce sie moze pobawic a z drugiej strony ze mnie podrywa, zaczal ostatnio gadac o Bogu a wie ze ja jak Polka to co piewrsze skojarzenie ze my religijni
ogolnie ejst super, traktuje mnie rowno czasem sie patrzy w pracy ale jak dzis mialam spodniczke to nie chcial tak centralnie ale i tak czulam ze jak byl u nas w pokoju to spojrzal
zawzs epyta czy sie dobrze czuje czy mamm dobry humor, a propos tego to nie pyta swocuih kolezanek, jestem tam u niego nowa na dodatek jestem praktykantka, ale ja sie nie przejmuje bo i tak nie chce tam zostac, a przynajmniej dlatego ze on tam jest, wolalaym zeby ktos neutralny byl dla mnie szefem, zeby nie bylo tej specjalnej relacji
dzis sie zdziwilam bo on nie pije alkoholu, tak mi powiedzial na co ja ze kiepsko i ze msuia zaczac :-D a potem wzial od nas kieliszek szampana :-)



gosc
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 15:31   


A mi się podoba moja pracownica ma 20 lat



leopold
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 15:38   


[quote="leopold"]A mi się podoba moja pracownica ma 20 lat. Jest piękna nie wiem co mam zrobić nie mogę wzroku oderwać od niej od razu wpadła mi w oko. Szukam pretekstu by ją zobaczyć . Ale ja mam 54 lata a ona 20 i jak to by wyglądało w oczach pracowników że ja szef 150 osobowej firmy zakochany w takiej młodziutkiej ona o tym nie wie nie daje po sobie poznać ale w sercu chciałbym jej wykrzyczeć że ją kocham i nie mogę żyć bez niej.Co na to ludzie? Ze ja jakiś zboczeniec pomyślą stary h u ...j który na taka młoda leci boje się że ludzie pomyślą że dla kasy ona się ze mną zwiąże . Nie wiem jak mam jej to powiedzieć ? Pomóżcie



Leopold
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 15:56   


Boję się reakcji tej pięknej kobiety boje się jak zareaguję a może zrobi ambaras mi na zakładzie że jestem starym zboczeńcem a może będzie w szoku. przysięgam nie chce jej krzywdy zrobić ani wykorzystać po prostu tak mnie zaimponowała jej śliczna buzia figura a o włosach długich nie wspomnę wygląda jak artystka. ku r...wa zakochałem się nigdy się nie spodziewałem takiej sytuacji w swojej firmie nikt o tym nie wie skrywam to. Po prostu jestem chory gdy jej nie widzę albo chodzę po zakładzie pod byle pretekstem a po co by ją zobaczyć z ukrycia. Co mam robić. Wiem że to śmieszne że ja taki stary do takie młodziutkiej :neutral: :neutral:



leopold
Gość




UP 0 DOWN  

Display replies from:   
Ekspert Radzi Strona Główna » Miłość » Zakochałam się w szefie

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Replies Ostatni post
Brak nowych postów Zakochałam się w księdzu
Anonim Wiara i Kościół 293 Pią Mar 23, 2012 15:50
Gość