Logo
Szukaj Ranking Ekspertow Ranking Ogolny Ranking Uzytkownikow Użytkownicy Eksperci Zaloguj
Szukaj Ekspertów Ogólny Użytkowników Społeczność Eksperci Zaloguj

Login: Hasło:
pamiętaj
Nie masz konta? Zarejestruj się!

    FORUM   ROZRYWKA      

Odpowiedz do tematu Ekspert Radzi Strona Główna » Wiara i Kościół » Zakochałam się w księdzu
Zakochałam się w księdzu
Wiadomość Autor
Wysłany: Sro Maj 13, 2009 01:31   


Pytasz czy jako współpracownik, sąsiad zaakceptowałabym was związek ...?
Owszem.. Jeżeli się kochacie i jesteście pewni swego uczucia.. To myślę że nie powinniście się przejmować 'mądrościami' napisanymi powyżej że np. 'kręcisz dupą koło księdza' Ludzie opanujcie się.. Mamy 21 wiek.. Co to za różnica ze kochasz księdza albo np. lekarza...
Obaj są ludźmi i mają prawo do uczucia..
Naprawdę nie przejmuj się tymi ludźmi.. Po prostu mało wiedzą..
Powiem Ci że kiedyś moja bliska przyjaciółka związała się z księdzem..
Mimo sprzeczności losu są nadal razem szczęśliwi i kochają się jak nie jeden 'wzorowy' katolik...
Wyjechali zagranicę Polski maja 2 dzieci i naprawdę bardzo mili i sympatyczni ludzie..
Także bądź silna.. Ja wam życzę powodzenia..:)



Kasia
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Sro Maj 13, 2009 01:31   


Pytasz czy jako współpracownik, sąsiad zaakceptowałabym was związek ...?
Owszem.. Jeżeli się kochacie i jesteście pewni swego uczucia.. To myślę że nie powinniście się przejmować 'mądrościami' napisanymi powyżej że np. 'kręcisz dupą koło księdza' Ludzie opanujcie się.. Mamy 21 wiek.. Co to za różnica ze kochasz księdza albo np. lekarza...
Obaj są ludźmi i mają prawo do uczucia..
Naprawdę nie przejmuj się tymi ludźmi.. Po prostu mało wiedzą..
Powiem Ci że kiedyś moja bliska przyjaciółka związała się z księdzem..
Mimo sprzeczności losu są nadal razem szczęśliwi i kochają się jak nie jeden 'wzorowy' katolik...
Wyjechali zagranicę Polski maja 2 dzieci i naprawdę bardzo mili i sympatyczni ludzie..
Także bądź silna.. Ja wam życzę powodzenia..:)



KASIA
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Czw Maj 14, 2009 21:00   


Ja mam romans z księdzem-stukam się z nim kiedy chcę i jest ok.Męża też mam,ale do księdza mnie ciagnie jak pszczółke do kwiatka.Pozdrawiam :mrgreen:



Inez
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Wto Maj 19, 2009 13:29   


Romans z księdzem? Moim zdaniem, to pikuś.
Gorzej jakbyś romansowała z zakonnicą.



lolek
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Czw Maj 21, 2009 14:16   


Nie wiem czy jesteś dziewczyna czy chłopakiem bo to nie wynika z twojego profilu ale mam dla ciebie propozycję. Pomyśl co będziecie robić za lat powiedzmy 5. Pomyśl o skutkach tego co planujesz w swojej głowie i być może on planuje. To co robisz nie jest grzechem, tylko pokusą. Grzech jest skutkiem pokusy której ulegniecie. Nie jestem księdzem aby było jasne i nigdy nie byłem. Mam żonę i dzieci ale mam kolegę księdza ( specjalnie nie pisze przyjaciela bo w obecnym świecie jest to źle postrzegane. Nikt już teraz nie wie czym jest przyjaźń. Wszyscy mylą ją jak i miłość z sexem). Wiem jakie oni mają pokusy. Pomyśl o nim przez pryzmat miłosierdzia ( jeśli go naprawdę kochasz ) jakie nieszczęście byś na niego zrzuciła. Będzie w wiecznie podzielony , jak minie zauroczenie , będzie zagubiony bo nie będzie wiedział co robić. Wie , ze ma powołanie do bycia duszpasterzem ( bo zawsze za tym będzie tęsknił ) a tylko z obowiązku będzie mężem. Wasze , życie będzie straszne. Myślę , ze jeśli będziesz otwarta na innych ludzi to znajdziesz sobie partnera na całe życie. Pamiętaj sex to nie jest miłość.
Cyryl



cyryl
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Sob Maj 23, 2009 11:57   


Bożeeee!!! Daj im rozumu!!!!!! Czy wy naprawde nie wiecie co to miłość?
To jest przepiękne uczucie! Dla niej zrobilibyśmy wszystko, Ksiądz... - no co!!!! również człowiek... zabroniono im mieć żony... ale nie zabroniono kochać! Nikt tego nie może zabronić!!! Jesteśmy wolnymi ludźmi! Gdy czytam sugestie ludzi, którzy próbują tym wszystkim dziewczyną wmówić, aby zapomniały!!!! Niedobrze mi się robi!!!!!!! Jak można zapomnieć.... skoro już sie kocha.... nie idzie przestać!!!! Księża są jednymi z najprzystojniejszych i najmądrzejszych ludzi, uwierzcie!!! Dlatego się w nich zakochujemy. Mądrze mówią, są dojrzali, poważni... a Ci którzy chodzą sobie po ulicy... Zwracacie na nich uwage? -nieee.
Miłość jest piękna... szczególnie ta zakazana....
DZIEWCZYNY WALCZCIE!!!!!!!!! TO MOŻE BYĆ JEDYNA MIŁOŚĆ W WASZYM ŻYCIU!!!
MOŻE SIĘ UŁOŻYĆ... NIE BĘDĘ NIKOGO NAMAWIAĆ... ALE TO WY SKIERUJCIE SIĘ SERCEM... POTEM JUŻ TYLKO ROZUMEM. POZDRAWIAM



ANONIM
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Pią Cze 12, 2009 23:48   


Witam,

Już we wtorek 16 czerwca 2009 roku opublikujemy rozmowę z księdzem Pawłem Buchtą, proboszczem parafii pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Katowicach oraz sędzią w sądzie biskupim, który odpowie na wiele stawianych tu na forum pytań.

Wasze dylematy i rozterki nie są nam obojętne. Poruszane na forum tematy coraz częściej będą inspiracją do kolejnych materiałów publikowanych w portalu.

Czy duchowny potępi uczucie kierowane do księdza? Jak sobie w tej sytuacji poradzić? Na te i inne pytania poznacie odpowiedzi już we wtorek.

Zapraszam i gorąco pozdrawiam,

Marta Olsza
reporter
ekspertradzi.tv



Marta Olsza
dziennikarz / reporter

Nazwa firmy: Ekspertradzi.tv Grupa Mediatop
Pkt. łącznie za posty: UP 0 DOWN
Miejsce w rankingu: 126
Aktywność (pkt): 4


UP 0 DOWN  

Wysłany: Pią Cze 19, 2009 10:56   


Ciekawe, ale dość kontrowersyjne, dla niektórych to nie do pomyślenia



Agata

Pkt. łącznie za posty: UP 0 DOWN
Miejsce w rankingu: 135
Aktywność (pkt): 3


UP 0 DOWN  

Wysłany: Nie Cze 21, 2009 21:50   


Nie do pomyślenia. celibat celibatem , ale skok w bok czemu nie. A potem skrucha i wszystko ok. Paranoja



roots

Pkt. łącznie za posty: UP 0 DOWN
Miejsce w rankingu: 280
Aktywność (pkt): 1


UP 0 DOWN  

Wysłany: Nie Cze 28, 2009 22:54   


ja też kochałam księdza. był o 12 lat starszy. mieliśmy krótki romans. wtedy przekonałam się że wcale on nie jest taki cudowny. oczywiście kochałam go dalej i było mi z tym bardzo żle. po kilku tygodniach on zmienił parafie,ja zostałam sama. bolało. bardzo. dziś mijają dwa lata,a ja od niedawna mam chlopaka którego barzo kocham. to dojrzalsza miłość. gdy patrze w przeszłość to widze, że z najgorszej sytuacji można wyjść. to było cenne doświadczenie.



fajna
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Nie Lip 05, 2009 22:47   


Miłości się nie oszuka. Amen



internauta
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Pon Lip 20, 2009 07:29   


ksieza to banda oszustów zakłamanych i wygodnickich wiem co czują kobiety po takich związkach!! sama jestem przykładem...najpierw omamił swoją cudownością miałam wyidealizowany obraz tego człowieka potem stopniowo okazywał sie kobieciarzem a potem mnie bolało i nadal boli!!!! a on...przecież jest ksiedzem nic w jego życiu nie uległo zmianie...uczucia hahahaha mam wrażenia ze jest ich pozbawiony!! żeby kłamac i żyć w takim zakłamaniu trzeba własnie takim być...ja nie umiem...pokochałam szczerze...a boli jak jasny szlag!!!! jak ma ktoś ochote piszcie ;((((



kobiteczka@interia.pl
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Pon Sie 31, 2009 10:32   Re: Zakochałam sie w księdzu


gabula57 napisał/a:
To też człowiek. Ma swoje potrzeby jak każdy inny mężczyzna. Uważam że celibat jest niezgodny ani z Pismem ani z natura ludzką. Jeżeli on tez cię kocha to zrzuci sutannę i będzie z tobą. Powodzenia !
Ale on zrzuca sutannę jak z tobą się kocha,czy do góry podnosi.A ta szata to jego strój roboczy i nic więcej.On też ma problemy jak my.



pani
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Pon Sie 31, 2009 10:41   idol w sutannie


gabula57 napisał/a:
Paulina napisał/a:
Gibsiu wszystko pieknie i ładnie, ale nie znasz chyba realiów małych miejscowości i wsi. U nas na wsi była podobna historia i nikt tego nie zakceptował do tego stopnia, że cała rodzina dziewczyny mysiała wyjechać. Nikt tego nie zaakceptował. W małych lokalnych społecznościach jest to za trudny temat i nie jest akceptowany. Na zmianę mentalności nie ma co liczyć, bo rodzice przekazują swoje "zasady" młodym. Współczuję. Moja siostra kilka lat temu wyjechała stąd i ja zrobię to samo. W mieście żyjesz jak chcesz, na wsi pod publikę.


Tu się zgadzam . Ksiądz na wsi to bożyszcze,może robić co chce i jak chce. Pamiętam był reportaż o księdzu któremu ludzie na wsi brali kredyty , których nie spłacał. Potem się dziwili co można chcieć od niego -przecież to ksiądz. I myślę że ludzie mogliby zlinczować taką dziewczynę która zadaje się z księdzem . Jak to sie mówi " on niewinny ona winna , ona dawać nie powinna " .
Ale dla chłopa musi stać-flaka nie wsadzi nawet jak mu rozłożę nogi.Mieszkam na wsi i w ogóle nie uważam za bożyszcze klera.każdy człowiek jest dla mnie taki sam,tylko,że wykonuje inną pracę i wcale nie musi to byc praca ulubiona,tak jest w moim przypadku,ale pracuję.



pani
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Pią Paź 02, 2009 21:12   


Jeżeli ktoś ma pisać żeby dziewczyny dawały sobie spokój z miłością do księdza nie powinny się wypowiadać. Czytałam wypowiedź jednej z Was, która pisała że pomimo męża i synka nadal kocha tamtego. To prawda miłość jest zbyt silna by się jej pozbyć, tym bardziej gdy nieszczęśliwa czy zakazana. Znam to. Od 5 lat jestem w przyjaźni z jednym księdzem. On wie że go kocham, jestem dla niego ważna ale nie tak jak ja bym chciała. Po tych latach nie uważam bym zmarnowała czas. Samą nagrodą dla mnie jest to, że po tylu latach i tylu scenach jakie mu robiłam nadal jestem dla niego kimś. I wcale nie prawdą jest że jak ksiądz się przenosi na inną parafię wszystko musi się urwać. Mojego przyjaciela już nie ma blisko ale mimo to utrzymujemy kontakt, piszemy codziennie, spotkamy się i wszystko byłoby ok, gdyby nie to że ja czuję coś więcej niż on. To boli, dzielnie w tym trwam, ale po woli się wypalam. Wiele razy myślałam żeby puścić to w diabły, ale wizja życia bez niego trochę mnie przeraża, chyba nie poradziłabym sobie bez jego obecności. I mam jedno marzenie, by kiedyś spojrzał na mnie trochę inaczej niż tylko na przyjaciółkę. Nikt kto tego nie przeżył nie zrozumie.
Mam apel do wszystkich dziewczyn w podobnej sytuacji. Nie kryjcie swojej miłości, mówcie o niej otwarcie. Bez sensu jest gryźć się jeszcze bardziej. Wyznajcie wszystko, być może Wam się poszczęści, a w najgorszym wypadku zostaniecie przyjaciółmi - od czegoś trzeba zacząć. ja zdobyłam się na to mając naście lat, więc każda z Was potrafi. To nie jest tak że on którąś z Was wyśmieje, nie. Porozmawia o tym i nigdy nie wiadomo jak wyjdzie. W końcu Ksiądz też człowiek, potrzebuje miłości i drugiej osoby, a kapłaństwo to nie powołanie. W dzisiejszych czasach to zawód, taki sam jak każdy inny.
Miejcie odwagę otwarcie mówić o swoich uczuciach, macie niewiele do stracenia, a zyskać możecie bardzo dużo, kto wie...
Pozdrawiam i za wszystkie Was trzymam kciuki.



przyjaciółka
Gość




UP 0 DOWN  

Display replies from:   
Ekspert Radzi Strona Główna » Wiara i Kościół » Zakochałam się w księdzu

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Replies Ostatni post
Brak nowych postów Zakochałam się w szefie
sekunda Miłość 37 Pią Gru 23, 2011 01:08
Gość