|
|
| Wiadomość |
Autor |
Wysłany: Pią Maj 02, 2008 22:35 Wierzący nie praktykujący ?
|
|
|
Czy według Was...istnieje wogole takie stwierdzenie jak wierzący nie praktykujacy ? ....
wedlug mnie NIE! |
|
donnner
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 10 Aktywność (pkt): 83
|
0
|
|
|
Wysłany: Pią Maj 02, 2008 23:30
|
|
|
| OSOBISCIE UWAżAM żE NIE .Jesli ktoś wierzy naprawdę w BOGA to chodzi do kościoła , ale nie po by się pokazać ale po toby móc przebywać w SWIąTYNI PANA , z radością uczestniczyć w nabożeństwie, jeśli wierzy to obcuje zBOGIEM na co dzien.Nie ma czegoś takiego -wierzacy nie praktykujacy- to wiekszość ludzi tak mówi ale myślę że sami chyba nie wiedzą na czym polega wiara. |
|
gabula57
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 2 Miejsce w rankingu: 1 Aktywność (pkt): 407
|
0
|
|
|
|
Wysłany: Sob Maj 03, 2008 11:46
|
|
|
Oczywiście , że istnieje.. jak najbardziej..Ja taka jestem ..I moj Bóg nie jest taki be jak uważacie...Nie jestem fanatykiem , dogmaty , ograniczenia dla mnie nie istnieja ..Dla mnie istnieje moje wnętrze i to co nazywacie sumieniem... I to się liczy ..jeśli jestem w stnie godzić się wlaśnie z tym to wszystko jest oki. Do kościoła chodze tylko wtedy gdy chcę a nie dlatego , że tak trzeba . Moj obraz Boga nie jest wypaczony. Materializm , laicyzm, sceptycyzm to czynniki , ktore powodują osłabienie pozycji kościola, chrześcijaństwa...i mi nie podoba się chodzenie do kościola po to aby ksiądz widzial, sasiedzi widzieli, bezwolne poddawanie się praktyce- klepanie na pamięć modlitwy, mantra, a po wyjściu z domu modlitwy - mozna rugać , mozna zazdroscić , można kraśc , gwałcić , pobić ...Aha i jeszcze jedno -pojśc do spowiedzi i po kwiatch , parę zdrowasiek -wszystko wybaczone .. o nie ! Pewne wartości sa niezmienne żadna sila nie przekona mnie , że można grzeszyć i spowiedż da rozgrzeszenie .
Bog jest wszędzie... Dla mnie istnienie Jego jest jednoznaczne - i wiem , że Bog mnie kocha . |
|
Ann
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Wto Cze 03, 2008 19:44
|
|
|
| Masz słuszność. Bóg jest wszędzie, kocha wszystkich ludzi bez wyjątku. Kiedyś myślałam tak samo jak ty. Teraz to się zmieniło. Napisałam nawet wiersz na temat chodzenia z Bogiem i chodzenia do kościoła. Jak go znajdę to wam napiszę. Jednego jestem pewna------- społeczność trzeba podtrzymywać ,zresztą w Biblii o tym pisze. |
|
gabula57
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 2 Miejsce w rankingu: 1 Aktywność (pkt): 407
|
0
|
|
|
Wysłany: Pią Cze 13, 2008 00:31
|
|
|
| Bog jest miloscia czyli sloncem takim samym jak w teletubisiach i nas kocha a my potrzebujemy wzyjemnego wsparcia czyli nasladowania czyli trzeba zachowac sie jak Pan Bog zyc zgodnie z wiara Boza dzielic sie zyciem i modroscia dzielis sie z osoba obca pokarmem i otwierac swoje serca przed ludzmi tak jaj przed Dobrym Bogiem ... |
|
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Pią Cze 13, 2008 16:56
|
|
|
| Myślę że jest, prawda jest taka że wielu ludzi odchodzi od chodzenia do kościoła bo kościół sam w sobie nie jest atrakcyjny, ludzie mają dość słuchania o polityce, kościół to niestety ludzie którzy powinni coś sobą reprezentować a jak narazie afera goni aferę do tego dochodzi pewne sympatyczne radio i telewizja która kompromituje kościół. Ale widocznie chyba nikomu to nie przeszkadza. |
|
michell
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: -1 Miejsce w rankingu: 3 Aktywność (pkt): 268
|
0
|
|
|
Wysłany: Czw Cze 19, 2008 22:58
|
|
|
Niegdyś spałam do dziesiątej,
wypoczywałam,leniuchowałam.
Teraz nie wiem co się dzieje,
wstaję o ósmej w każdą niedzielę.
I biegnę. Dokąd?Do kościoła.
A to dlaczego ? Bo mnie Bóg woła.
I ogromnie spieszę się,
bo na dziesiątą zdążyć chcę.
I czeka tam na mnie mój miły,
w boży płaszcz odziany.
Bo sam powiedział mi kiedyś:
że -gdzie dwóch lub trzech.......
a nas tam jest kilkaset.
Kiedyś słyszałam jak dzwony dzwoniły.
Ja nie wiem po co --co pół godziny ?
Teraz już słyszę tylko jeden dzwon
ten wzywający pod Króla tron.
Amen. |
|
gabula57
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 2 Miejsce w rankingu: 1 Aktywność (pkt): 407
|
0
|
|
|
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 19:28
|
|
|
Zależy. Jeśli ktoś wierzy w kościół, ale nie zdąża/nie ma chęci do niego iść, to według mnie jest to po prostu człowiek głupi. Nie wie w co wierzy.
Ale są też ludzie, którzy wierzą, że Bóg istnieje, ale nie wierzą w kościół, który na nim zarabia. Ci ludzie wiedzą w co wierzą i wierzą mimo, że nie "praktykują" w sposób taki, w jaki chciałby tego kościół. |
|
wqre1
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 79 Aktywność (pkt): 11
|
0
|
|
|
Wysłany: Wto Cze 24, 2008 10:50
|
|
|
| Jestem za takim wytłumaczeniem |
|
michell
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: -1 Miejsce w rankingu: 3 Aktywność (pkt): 268
|
0
|
|
|
Wysłany: Wto Cze 24, 2008 21:43
|
|
|
| może i macie racje. Ale widzicie ja należę do kościoła zielonoświątkowego , u nas nabożeństwa wyglądają nieco inaczej niż w kościele katolickim. Dlatego z radością w niedzielę jadę do zboru , dlatego napisałam ten al'a wiersz. U nas jest wesoło, radośnie , panuje atmosfera miłości i przyjaźni. Tutaj wielbi sie Boga naprawdę -tańcem i śpiewem. |
|
gabula57
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 2 Miejsce w rankingu: 1 Aktywność (pkt): 407
|
0
|
|
|
Wysłany: Wto Cze 24, 2008 21:47
|
|
|
| Jeszcze jedno ---my wiemy i wierzymy że to my jesteśmy kościołem Bożym , a nasz zbór jako budynek jest przybytkiem Boga w którym sie schodzimy aby Go wielbić. |
|
gabula57
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 2 Miejsce w rankingu: 1 Aktywność (pkt): 407
|
0
|
|
|
Wysłany: Pią Cze 27, 2008 20:46
|
|
|
nie może być czegoś takiego, jak wierzący, ale nie praktykujący.
coś jest jednak nie tak w mówieniu "robię, co chcę". Ten "obowiązek" chodzenia do kościoła, to nie obowiązek, tylko zaproszenie przecież. W pójściu do kościoła nie chodzi o to, by odbębnić obowiązek, tylko o spotkanie. Z Bogiem. Wiem, dużo osób mówi - mogę się modlić kiedy i gdzie chcę. To prawda. Ale Eucharystia to wyjątkowa modlitwa i wyjątkowe Spotkanie, które nie może zaistnieć nigdzie indziej. Przyjmuję Boga w Eucharystii, to jest coś niesamowitego.
Bóg nie ogranicza, kościół też nie ogranicza. Ale dopóki się nie zrozumie, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi, to się tak widzi - tylko ścianę obowiązków i zakazów. A to zupełnie nie tak..
Jak ktoś nie praktykuje, to.. jakby 'wierzy wybiórczo' |
|
gizela
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Sob Lip 05, 2008 19:11
|
|
|
gabula57, fajny wiersz |
|
karol a
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Wto Lip 08, 2008 14:09
|
|
|
| jakoś nie mam przekonania do tego aby chodzić do kościoła i słuchać morałów księdza który ma kochanke i 2 dzieci. jak taki człowiek może w ogóle wchodzićdo kościoła ? sam żyje w zkłamaniu. po co składają śluby czystości skoro i tak je łamią? ja w Pana Boga wierze ale w kościół i w księrzy nie. najlepszym przykładem bluzniercy jest rydzyk. nawet nasz papierz Jan Pweł 2 go potępił. fakty mówią same za siebie. |
|
ruda
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Wto Lip 08, 2008 16:28
|
|
|
| Miłość , śpiew , taniec.. Coraz bardziej podoba mi się ten kościół zielonoświątkowy.. Znam różnych ludzi , mam wileu znajomych , przyjaciół - katolików, prwosławnych , baptystow, jehowych , protestantow, islamistow, jest też jeden buddysta.. Wszyscy sa fajnymi kumplami... dobrymi ludżmii wszyscy wierzą w Boga.. A On jest jeden.Wszystko co w Nas zależy od naszego stosunku do ludzi , Świata, zwierząt.. Z natury jesteśmy dobrzy. |
|
Ann
Ann Użytkownik
Pomógł: 2 razy Pkt. łącznie za posty: 1 Miejsce w rankingu: 2 Aktywność (pkt): 272
|
0
|
|
|
|
|