|
|
| Wiadomość |
Autor |
Wysłany: Pią Kwi 25, 2008 22:34 Sekty
|
|
|
Mieliście kiedyś do czynienia z jakąś sektą? A może znacie kogoś, kto wpadł w sidła sekty?
Jak uważacie, czy dużo na ten temat się mówi w mediach, szkole? Czy uważacie,że jest to współcześnie poważny poważny problem?
Wszystko na ten temat.
Ja "osobiście" nie spotkałem się z żadną sektą, ani jej członkami |
|
donnner
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 10 Aktywność (pkt): 83
|
0
|
|
|
Wysłany: Pią Kwi 25, 2008 23:03
|
|
|
| A co to jest sekta ? Jak rozumiesz i po czym poznajesz? |
|
Ann
Ann Użytkownik
Pomógł: 2 razy Pkt. łącznie za posty: 1 Miejsce w rankingu: 2 Aktywność (pkt): 272
|
0
|
|
|
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 23:11
|
|
|
Jest to wielki problem i dziwię się, że nic z tym nie jest robione! W mediach w ogóle o tym nie mówią. W szkole tylko na specjalnej lekcji na religii... ale ludzie. Sekty to nie są jakieś tam małe religie, które mają prawo działać na własnych zasadach. Tam ludzie wchodzą i nie mogą wyjść. Nawet jak chcą. tam jest się niewolnikiem. Często umiera się poprzez zmęczenie, nadmiar pracy, głód. To jest chore, a nikt nic z tym nie robi. Niby na początku jest fajnie, bo niby tak bardzo się tobą zajmują, wreszcie jesteś "szczęśliwy", ale dopiero potem zobaczysz jak jest naprawdę. Ja nie wiem czy ten, kto "założył" daną sektę w ogóle wierzy w Boga... czy wierzy w to co głosi. Po prostu sekty powstają przez ludzi niezrównoważonych psychicznie. Takie jest moje zdanie.
Cały czas męczy mnie jedno pytanie... może ktoś mi odpowie? Kto się bardziej zna?
Dlaczego "do waniliowego wafla" nie jest to zakazane? |
|
weo
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 9 Aktywność (pkt): 85
|
0
|
|
|
Wysłany: Wto Kwi 29, 2008 23:19
|
|
|
Świadkowie Jehowy są uznani przez Kościół za sektę. Osobiście znam kilka osób, którzy są ŚJ. Pod względem żarliwości i znajomości Pisma Świętego o wiele przewyższają większość katolików, jednak (w moim odczuciu mozna to tak nazwać) - nadinterpretują słowa Biblii.
Szczegółem, który jest dla mnie nie do przyjęcia, jest zakaz transfuzji krwi, a co za tym idzie - ŚJ nie mogą być operowani. Przez to mogą pozbawić się szansy na swoje dalsze życie, ale również mogą pozbawić tej szansy kogoś ze swojej najbliższej rodziny - rodziców, rodzeństwa, własnych dzieci. Nie sądzę, żeby ktoś był zadowolony z tego, że z powodu jednego wersu Pisma Świętego (btw odnoszącego się do spożywania krwi, tak jak to czyniły jakieś ludy żyjące w czasach Jezusa i Apostołów - surowe mięso, nie przyrządzone - co Kościół odniósł do postu w środę popielcową i Wielki Piątek jako ogólne spożywanie mięsa), przyczynił się do śmierci kogoś ze swojej rodziny. |
|
hernikus
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 12 Aktywność (pkt): 81
|
0
|
|
|
Wysłany: Pon Maj 05, 2008 01:47
|
|
|
| Masz rację co do sj -to nadinterpretacja pisma świętego. Wprawdzie pisze ono o krwi itp. ale w starym testamencie o ile pamiętam. A le nie uważam żeby to była sekta. Na samym wstępie autor słusznie zauważył na czym polega wstąpienie do sekty. A co myślicie na temat kościoła zielonoświątkowego ? |
|
gabula57
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 2 Miejsce w rankingu: 1 Aktywność (pkt): 407
|
0
|
|
|
Wysłany: Nie Cze 08, 2008 17:24
|
|
|
| A jakie macie zdanie na temat betanek?moim zdaniem to tez sekta.... |
|
hurma1988
niezbadane są wyroki boskie... Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 6 Miejsce w rankingu: 11 Aktywność (pkt): 82
|
0
|
|
|
Wysłany: Pon Cze 09, 2008 21:55
|
|
|
| Może nie sekta ale były { są } otumanione przez księży, przełożoną ,nie wiem . Przecież na początku były normalne. Nie wiem czy słyszeliście o siostrze Charlotte która w zakonie kościoła katolickiego przeżyła 20 lat. Po ucieczce stamtąd opowiadała o swoich strasznych przeżyciach w zakonie. Tam utworzyła się sekta. Ale jak słyszę że protestanci lub prawosławni to sekty to aż mnie bierze. Nie zgadzam się również z opinią że świadkowie jehowy to sekta, myślę że oni po prostu inaczej postrzegają wiarę i Boga. |
|
gabula57
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 2 Miejsce w rankingu: 1 Aktywność (pkt): 407
|
0
|
|
|
Wysłany: Czw Cze 12, 2008 22:03
|
|
|
| Jak to zwał tak to zwał fakt jest taki że to nie jest normalne ....Ja osobiście jestem przerażona że takie rzeczy się w ogóle dzieją... |
|
hurma1988
niezbadane są wyroki boskie... Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 6 Miejsce w rankingu: 11 Aktywność (pkt): 82
|
0
|
|
|
Wysłany: Czw Cze 12, 2008 22:55
|
|
|
| hernikus napisał/a: | Świadkowie Jehowy są uznani przez Kościół za sektę. Osobiście znam kilka osób, którzy są ŚJ. Pod względem żarliwości i znajomości Pisma Świętego o wiele przewyższają większość katolików, jednak (w moim odczuciu mozna to tak nazwać) - nadinterpretują słowa Biblii.
|
też tak myślę
Osobiście nie znam nikogo ani żadnej sekty. Oglądałam ostatnio program na canal o sekcie w stanach jak popełnili zbiorowe samobójstwo masakra jakaś dzieci umierały matkom na rękach jak można było w ogóle do tego dopuścić. A o sektach moja wiedza jest dość znikoma niewiele już pamiętam z lekcji ze szkoły |
|
michell
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: -1 Miejsce w rankingu: 3 Aktywność (pkt): 268
|
0
|
|
|
Wysłany: Pią Cze 27, 2008 22:50
|
|
|
| Dwa dni temu oglądałam program o sektach. Wiecie na jakiej stacji ? Na TRWAM. Bardzo rzadko oglądam akurat ten program ale tu rzuciły mi sie w uszy słowa sekta. Wyobraźcie sobie że o sektach rozmawiali profesorowie, psycholodzy i najwięcej ........katoliccy księża. Dlaczego to podkreślam ? Ponieważ wspominali o sektach Czerwonego Słońca i tym podobnych którzy popełniali samobójstwa, o świadkach Jehowy i innych. Opowiadali jak to żyje sie w takich grupach { czyt.sektach ] o guru który przewodzi i nakazuje, o niemożności wyrwania się stamtąd. O tym jak przywódcy nakazami i zakazami mamią biednych współwyznawców. Tak patrzyłam w telewizor, słuchałam i pojąć nie mogłam jacy ci ludzie są obłudni .Mam tu na myśli księży katolickich. Bo przecież oni robią to samo ze swoimi wiernymi. Kto wymyślił kult maryjny, różańce, obrazki, oraz wiele innych symboli i obrządków na temat których nie ma słowa w żadnej Biblii. Wręcz nawet odwrotnie -w Biblii pisze że modlitwy czy kult obrazów ,rzeźb to jest bałwochwalstwo. To grzech. I dlatego mało katolików czyta tak naprawdę Biblię , co jest na rękę księżom. |
|
gabula57
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 2 Miejsce w rankingu: 1 Aktywność (pkt): 407
|
0
|
|
|
Wysłany: Nie Cze 29, 2008 13:41
|
|
|
| gabula57 napisał/a: | | Dwa dni temu oglądałam program o sektach. Wiecie na jakiej stacji ? Na TRWAM. Bardzo rzadko oglądam akurat ten program ale tu rzuciły mi sie w uszy słowa sekta. Wyobraźcie sobie że o sektach rozmawiali profesorowie, psycholodzy i najwięcej ........katoliccy księża. Dlaczego to podkreślam ? Ponieważ wspominali o sektach Czerwonego Słońca i tym podobnych którzy popełniali samobójstwa, o świadkach Jehowy i innych. Opowiadali jak to żyje sie w takich grupach { czyt.sektach ] o guru który przewodzi i nakazuje, o niemożności wyrwania się stamtąd. O tym jak przywódcy nakazami i zakazami mamią biednych współwyznawców. Tak patrzyłam w telewizor, słuchałam i pojąć nie mogłam jacy ci ludzie są obłudni .Mam tu na myśli księży katolickich. Bo przecież oni robią to samo ze swoimi wiernymi. Kto wymyślił kult maryjny, różańce, obrazki, oraz wiele innych symboli i obrządków na temat których nie ma słowa w żadnej Biblii. Wręcz nawet odwrotnie -w Biblii pisze że modlitwy czy kult obrazów ,rzeźb to jest bałwochwalstwo. To grzech. I dlatego mało katolików czyta tak naprawdę Biblię , co jest na rękę księżom. |
to nie wymaga komentarza nic dodać nic ująć sama prawda |
|
michell
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: -1 Miejsce w rankingu: 3 Aktywność (pkt): 268
|
0
|
|
|
Wysłany: Wto Lip 01, 2008 16:03
|
|
|
| Sekta to pewna grupa która "wierzy inaczej" tak w skrócie, ale czy w rzeczywistości wierzy. Z tego co wiem w sekcie jest pewna piramida pozycji. Jak wejdziesz to nie wyjdziesz, a jak spróbujesz to jesteś na samym dole piramidy. Jak się wejdzie to trzeba się dostac na samą górą, później wyjście będzie łatwiejsze, ale to nie znaczy że będzie bez skutków ubocznych. |
|
geko19912
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: -1 Miejsce w rankingu: 8 Aktywność (pkt): 88
|
0
|
|
|
Wysłany: Wto Lip 15, 2008 20:41
|
|
|
| Wiecie, jak powiesz to księdzu, to Ci powie, że obrazy mają tylko przypominać a nie sie do nich modlić. Ale fakt faktem natrzepali tych świętych i tych maryj, madonn itp, że właśnie przez to i przez średniowieczne poglądy ludzie nie chcą chodzić albo chodzą bo muszą lub tak wypada. |
|
Ainaddis
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Nie Sie 31, 2008 01:40
|
|
|
DNIA 28 lutego 1993 roku ponad stu funkcjonariuszy organów ścigania wkroczyło do kompleksu budynków zamieszkanych przez kilkadziesiąt osób — mężczyzn, kobiety i dzieci. Szukali nielegalnie nabytej broni oraz człowieka podejrzanego o przestępstwo. Jednakże ku ich zaskoczeniu z wnętrza domów posypał się na nich grad pocisków. Odpowiedzieli więc ogniem.
W owej potyczce zginęło dziesięć osób, a kilka zostało rannych. W ciągu następnych 50 dni zabudowania te były oblężone przez setki funkcjonariuszy uzbrojonych jak na małą wojnę. Impas zakończył się rozstrzygającym starciem, które pochłonęło 86 ofiar, w tym co najmniej 17 dzieci.
Kim jednak był wróg? Uzbrojonym gangiem handlarzy narkotyków? Ugrupowaniem partyzanckim? Skądże znowu. Jak ci może wiadomo, „nieprzyjacielem” była grupa zagorzałych członków pewnej sekty. Wskutek ich tragedii mało znana społeczność z równin środkowego Teksasu znalazła się w centrum uwagi całego świata. Prasa, radio i telewizja podały mnóstwo relacji, analiz i komentarzy na temat niebezpieczeństw stwarzanych przez fanatyczne sekty.
Przypominano też o dziejach innych sekt, których przywódcy doprowadzali do śmierci swych zwolenników: o morderstwach klanu Mansona w 1969 roku w Kalifornii, o masowym samobójstwie w roku 1978 w Jonestown na terytorium Gujany i o śmierci 32 członków koreańskiej sekty, której przywódczyni — Park Soon-ja — uknuła w 1987 roku morderstwo połączone z samobójstwem. Rzecz znamienna, większość tych ludzi uważała się za chrześcijan i utrzymywała, iż darzy szacunkiem Biblię.
Nic dziwnego, że zuchwałe nadużywanie Biblii przez takie grupy wywołuje oburzenie u wielu osób uznających tę Księgę za Słowo Boże. W rezultacie w minionych latach założono setki organizacji mających na celu nadzorowanie sekt i ujawnianie ich niebezpiecznych praktyk. Znawcy tematu przepowiadają, iż bliskość nowego tysiąclecia może za kilka lat spowodować powstanie mnóstwa nowych sekt. W pewnym czasopiśmie podano, że zdaniem przeciwników sekt tysiące owych ugrupowań „czyha na okazję, by zawładnąć twym ciałem, zapanować nad twym umysłem i zdeprawować twą duszę. (...) Tylko niektóre są uzbrojone, ale większość jest uważana za niebezpieczne. Zwiodą cię i ograbią, dadzą ci ślub i zajmą się twoim pogrzebem”.
Ale Co to jest sekta?
Wiele ludzi swobodnie posługuje się wyrazem „sekta”, choć czasami nie w pełni rozumie jego znaczenie. Aby nie dopuścić do pomylenia pojęć, niektórzy teolodzy wolą unikać tego słowa.
Słownik języka polskiego pod redakcją M. Szymczaka podaje, że sekta to „grupa religijna, która oderwała się od któregoś z wielkich kościołów panujących i przyjęła własne zasady organizacyjne”. Sformułowanie to w gruncie rzeczy obejmuje większość organizacji religijnych. Obecnie jednak słowa „sekta” używa się powszechnie w innym sensie. Ten sam słownik zawiera też drugą definicję owego terminu: „Grupa społeczna izolująca się od reszty społeczeństwa, mająca własną hierarchię wartości, zespół norm zachowania się, silnie akcentująca rolę przywódcy”.
Właśnie w takim popularnym znaczeniu posłużono się tym określeniem w tygodniku Newsweek, gdzie wyjaśniono, że sekty „to na ogół małe, skrajne ugrupowania, których członkowie utożsamiają się z jednostką obdarzoną charyzmatem i do niej dostosowują swe cele życiowe”. Podobnie na łamach czasopisma Asiaweek napisano, iż „określenie to [sekta] nie jest precyzyjne, ale zazwyczaj wiąże się z nowymi poglądami religijnymi, koncentrującymi się na osobie charyzmatycznego przywódcy, który często obwołuje się wcieleniem Boga”.
Sformułowania użyte w rezolucji przyjętej na setnym kongresie stanu Maryland również podkreślają ujemne zabarwienie słowa „sekta”. Jak czytamy, „sekta to ugrupowanie lub ruch, wyróżniające się przesadnym oddaniem jakiejś osobie albo idei i posługujące się nieetyczną perswazją i manipulacją w celu uzyskania poparcia dla zamierzeń przywódców”.
Najwyraźniej więc pojęcie „sekta” kojarzy się przeważnie z grupami religijnymi o radykalnych poglądach i praktykach, kolidujących z ogólnie przyjętymi normami postępowania. Swoją działalność religijną prowadzą zazwyczaj potajemnie. Wiele takich ugrupowań tworzy wręcz odosobnione wspólnoty. Ich członkowie są najczęściej bezwarunkowo i wyłącznie oddani samozwańczemu przywódcy, który lubi się chełpić, jakoby został wybrany przez Boga lub wręcz posiadał boską naturę.
Przywódcy sekt znani są z manipulowania swymi zwolennikami w celu zniewolenia ich umysłów. Czy zauważyłeś/aś, że tak właśnie postępuje sie w Twojej religi? Czy Wasze praktyki religijne są okryte tajemnicą? Czy naśladujesz w swej religi i wielbisz człowieczego przywódcę?
Krótko mówiąc, jesli tak się dzieje-tz że Jesteś w SEKCIE. |
|
olka
Moderator
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 56 Aktywność (pkt): 14
|
0
|
|
|
Wysłany: Nie Sie 31, 2008 02:04
|
|
|
Bardzo dobry i mądry wywód Olu. mam nadzieje że jakaś dotrze do jakiejś przynajmniej jednej osoby.Choć raczej osoby będące pod wpływem sekty nie mają dostępu
do internetu , a nawet i mediów. Są przecież dobrze pilnowane. |
|
gabula57
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 2 Miejsce w rankingu: 1 Aktywność (pkt): 407
|
0
|
|
|
|
|
|