Logo
Szukaj Ranking Ekspertow Ranking Ogolny Ranking Uzytkownikow Użytkownicy Eksperci Zaloguj
Szukaj Ekspertów Ogólny Użytkowników Społeczność Eksperci Zaloguj

Login: Hasło:
pamiętaj
Nie masz konta? Zarejestruj się!

    FORUM   ROZRYWKA      

Odpowiedz do tematu Ekspert Radzi Strona Główna » Wiara i Kościół » Przyjazn z ksiedzem-mozliwa?
Przyjazn z ksiedzem-mozliwa?
Wiadomość Autor
Wysłany: Nie Cze 01, 2008 23:57   Przyjazn z ksiedzem-mozliwa?


Witajcie!Jestem nowa na forum...Chcialabym uslyszec Wasz opinie na pewnien temat...Otoz co sadzicie o przyjazni kobiety z ksiedzem??Widzicie cos w tym zlego??
Ja mam wlasnie takiego przyjaciela..dlugo sie znamy..jezeli tylko mamy czas to sie spotykamy....duzo rozmawiamy..poprostu jestesmy dobrymi,szczerymi przyjaciolmi..nic wiecej..choc wiem ze wiele ludzi z mojego otoczenia tego nie rozumie...Jakie jest wasze zdanie na ten temat??



Misiasta
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 0 DOWN
Miejsce w rankingu: 132
Aktywność (pkt): 4


UP 0 DOWN  

Wysłany: Pon Cze 02, 2008 00:04   


To nic złego. Pod warunkiem, że to tylko przyjaźń. Wiele też zależy od tego ile masz lat i co powoduje, że swoją przyjaźnią obdarzyłaś księdza. Pytam o wiek, bo to może być podświadome szukanie autorytetu, możesz być pod urokiem spokoju, mądrości i ciepła płynących od księdza. Jeżeli wszystko jest pod kontrolą to na pewno będzie to wartościowa przyjaźń.



Anoona
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Pon Cze 02, 2008 00:14   


Tak,to tylko przyjazn...Miedzy nami jest 10 lat roznicy..wiem ze to duzo...ale to wlasnie ta jego madrosc zyciowa,doswiadcznie wiele mi w zyciu pomogly...A zaczelo sie zwyczajnie...mialam problemy nie mialam z kim porozmawiac..poszlam raz,drugi,trzeci do niego i zaczelam zupelnie inaczej patrzyc na wiele spraw...zaufalam mu nie tylko jako ksiedzu ale poprostu czlowiekowi...on nigdy nie osadza,nie prawi kazan..zawsze chetnie sluzy mi rada i pomoca...a ostatnio coraz czesciej i on dzieli sie ze mna swoimi sprawami...Dawno nie mialam takiego przyjaciela jak on...Rozmawialismy nawet raz o naszej przyjazni..i obiecalismy sobie ze gdy jedno z nas poczuje cos wiecej niz tylko chec przyjazni to wycofa sie odrazu...
Tylko jak cieszyc sie ta jego przyjaznia,skoro u mnie na wsi traktowana jestem jako jego kochanka??Bo ludzie mysla ze spotykamy sie tylko w jednym celu... :sad:



Misiasta
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 0 DOWN
Miejsce w rankingu: 132
Aktywność (pkt): 4


UP 0 DOWN  

Wysłany: Pon Cze 02, 2008 00:39   


Taka przyjaźń jest możliwa. Tylko uważaj - żeby nie posunąć się za daleko. A na wsi jak to na wsi -małe społeczeństwo inaczej patrzy na pewne rzeczy niż np. w mieście.



gabula57
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 2 DOWN
Miejsce w rankingu: 1
Aktywność (pkt): 407


UP 0 DOWN  

Wysłany: Wto Cze 03, 2008 18:45   


MISIASTA

Sorry ------serdecznie cię witam --mam nadzieje że zostaniesz z nami na dłużej !
A co do twojej sprawy napisz jak sytuacja sie rozwinęła.



gabula57
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 2 DOWN
Miejsce w rankingu: 1
Aktywność (pkt): 407


UP 0 DOWN  

Wysłany: Wto Cze 03, 2008 21:22   


Zostane napewno:)
A chodzi Ci o to jak nasza przyjazn sie rozwijala?



Misiasta
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 0 DOWN
Miejsce w rankingu: 132
Aktywność (pkt): 4


UP 0 DOWN  

Wysłany: Sro Cze 04, 2008 00:45   


Chodzi mi o to żebyś uważała i czy od czasu jak pisałaś pierwszy raz coś się zmieniło ?



gabula57
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Pon Paź 27, 2008 09:28   


hej ja tez jestem w takiej sytuacji...uwazam ze ksiadz jest najlepszym przyjacielem...i niestety tez ostatnio dowiedzialam sei ze chodze ze swoim wikarym smiech na sali ale nie am sie czym martwic bo ludzie na wsi nie maja o czym mowic wiec szukaja sobie jakis nowosci :) _



bibi20
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Pon Sie 31, 2009 11:58   ze wsi


gabula57 napisał/a:
Taka przyjaźń jest możliwa. Tylko uważaj - żeby nie posunąć się za daleko. A na wsi jak to na wsi -małe społeczeństwo inaczej patrzy na pewne rzeczy niż np. w mieście.
Ja osobiście nie myślę,chociaż mieszkam na wsi.To zależy jak się patrzy na to,może kieruje się dana osoba swoim kryterium.Myslicie,że na wsi to same matoły,to ludzie.którzy znają wiele spraw i warto od nich uczyć się tej serdeczności,gdzie w mieście jej mało.Dam przykład-mieszkają w bloku i nie mówią sobie dzień dobry-co sądzicie jak dzieci to widzą i słyszą to tak się zachowują.Z całym szacunkiem pozdrawiam ludzi ze wsi i z miasta-bo tu i tu mam przyjaciół.



pani
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Wto Wrz 15, 2009 13:59   


A ja mam 23 od dwóch lat męża. Miesiąc temu dotknął mnie poważny problem rodzinny, zadzwoniłam wtedy do księdza z naszej parafii, przyjechał, wysłuchał mimo późnej godziny...bardzo polubił mojego męża i mimo, że to ja mam problem to Ksiądz do męża dzwoni i pyta o moje samopoczucie. Problem w tym, ze ja coraz częściej chcę się z nim widywać , rozmawiać, cały czas o tym, o nim myślę. Wydaje mi się, że zaczął się domyślać, nie wiem co powinnam zrobić bo nadal chcę go widywać, nie wiem czy powinnam z nim nadal utrzymywać kontakt...?



olcia
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Pią Paź 02, 2009 22:29   


Olcia jeżeli czujesz taką potrzebę, to chyba nie ma problemu. I proszę wszystkich przestańcie pisać żeby się nie posuwać za daleko ze znajomością księdza. Wy widzicie tylko sutannę? Przecież to taki sam człowiek jak my. Gdy był w wieku tych 18 czy 19 lat i decydował się na Seminarkę, to myślicie, że już wtedy był przekonany, że nie chce mieć nikogo bliskiego? Zastanówcie się, przecież człowiek właśnie w tym wieku najmniej myśli o tym co będzie za 10 lat tylko żyje dniem dzisiejszym. Oczywiście są wyjątki ale jak się mówi one potwierdzają regułę. A nawet jeżeli taka przyjaźń posunęłaby się dalej to co? Tylko się cieszyć że 2 połówki się odnalazły. Proszę Was żyjemy w XXI wieku, a nie w średniowieczu... Co do nich macie? Żałujecie im szczęścia? moim zdaniem celibat w dzisiejszych czasach nie ma prawa bytu. Jestem za tym by każdemu dać wolną rękę. Ten kto będzie chciał kogoś mieć będzie miał a ten co nie chce to nie. I tak byłoby sprawiedliwie, skończyłyby się głupie gadania o kochankach i spojrzenia. Normalnie Radio Maryja... KSIĄDZ TEŻ CZŁOWIEK!!! ZAUWAŻCIE TO!!!
Sama przyjaźnie się z księdzem i pomimo że żyję w dużym mieście to póki tu był wszyscy się burzyli.... bo co? krzywdę komuś robimy, że rozmawiamy? Pomyślcie nad tym...



przyjaciółka
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Pon Sie 01, 2011 21:51   


Hey mam pytanie. Mam przyjaciela księdza. On ma 30 lat, ja 18... Ja wiem co możecie sobie pomyśleć, ale to nie tak. Jesteśmy tylko przyjaciółmi, nic więcej nigdy między nami nie było, bardzo lubimy rozmawiać, jeżdzic gdzieś. Wszystko byłoby okey gdyby nie to że byliśmy teraz razem na wakacjach na 4 dni. okazalo się że wszyscy księża z naszje parafii wiedzą o tym że byliśmy razem a oni są bardzo przeciw. Nie wiem co mam robić, myślałam o tym żeby zerwać tą znajomość dla jego dobra ale on powiedział że nie chce. Co mam robić?



Kamila
Gość




UP 0 DOWN  

Wysłany: Sob Sie 06, 2011 11:48   


Wg mnie jest mozliwa, sama jestem w takiej sytuacji....
Siedzimy ze soba 3godziny a czuje się jak by to bylo tylko 15 min. rozmawiamy o wszystkim, o tych waznych rzeczach imniej waznych,
Moge mu powiedzieć zawsze, co mi leży na sercu, wiem ze mnie nie wysmieje, ze znajdzie dla mnie czas...
Nie polega to tylko na rozmowach:)
czasem tez jest wesolo, wczoraj np robilismy nalesniki :D

"Zawsze jest ktoś kto pomimo wszystkiego jest z Tobą. na amen, jest od tak. Kocha cię pomimo i wbrew. Czeka aż powiesz coś bezsensu byle by się z Tobą śmiać. Uśmiecha się tylko po ty by zobaczyć twój uśmiech. Siedzi z Tobą,chodź wcale o niczym nie gadacie,ale liczy się to że jesteście razem. Nie słyszysz go,ale wiesz ze jest obok. I choćby coś się teraz stało , poszedłby i oddał za Ciebie życie. Nie zastanawiałby się wcale,Ty zrobiłbyś to samo. I on to wie doskonale , bo przyjaciel jest na amen. <3"



miagy

Pkt. łącznie za posty: UP 0 DOWN
Miejsce w rankingu: 269
Aktywność (pkt): 1


UP 0 DOWN  

Display replies from:   
Ekspert Radzi Strona Główna » Wiara i Kościół » Przyjazn z ksiedzem-mozliwa?