|
|
| Wiadomość |
Autor |
Wysłany: Nie Cze 29, 2008 17:49 Po co żyjemy?
|
|
|
| Po co żyjemy? Jaki jest sens życie jeżeli umrzemy? Po co się męczyć skoro to wszystko nie ma jasnego sensu. Jak wy sobie z tym radzicie, jak sobie to tłumaczycie? Mnie to przerasta. |
|
Aldona
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Nie Cze 29, 2008 19:31
|
|
|
| Myślę że każdy z nas zadał sobie to pytanie przynajmniej raz w życiu. No cóż jako osoba wierząca mogę powiedzieć tak --skoro Bóg powołał mnie do życia to miał w tym jakiś cel. Jaki ? nie wiem . Może kiedyś się dowiem. Równie dobrze mogę zapytać po co Bóg dał nam wszystkim życie ? Bo nas umiłował ? Bo chce żebyśmy byli z Nim ? Bo jeżeli już jesteśmy to powinniśmy pociągnąć za sobą innych ? Może to nasz cel i sens ? |
|
gabula57
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 2 Miejsce w rankingu: 1 Aktywność (pkt): 407
|
0
|
|
|
|
Wysłany: Nie Cze 29, 2008 19:38
|
|
|
| No dobrze, a co z ateistami? Oni istnienia nie tłumaczą Bogiem. Czy ciebie gabulo to pytanie nie przeraża? Jak sobie je zadam to oblewają mnie siódme poty. |
|
Aldona
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Nie Cze 29, 2008 20:24
|
|
|
| Zawsze można powiedzieć że nasze życie to czyjś kawał bo czasami mam wrażenie jakby ktoś zakpił sobie z nas. Ale poważnie, przeżycie jest samo w sobie sensem. |
|
michell
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: -1 Miejsce w rankingu: 3 Aktywność (pkt): 268
|
0
|
|
|
Wysłany: Nie Cze 29, 2008 20:27
|
|
|
| Na to pytanie nikt nie zna jednoznacznej odpowiedzi. Zacznij myśleć: nie po co, ale jak. To ostatnie jest najwazniejsze. A żyjemy dla miłości, piekna nas otaczającego, rodziców, kariery, pieniędzy - każdy ma jakieś cele, bo sensem życia są cele. |
|
Mati
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Nie Cze 29, 2008 21:36
|
|
|
| Dlatego napisałam " jako osoba wierząca " . Bo kiedyś ,kiedy nie byłam blisko Boga tez zadawałam sobie takie pytanie, szczególnie w ciężkich chwilach. I wtedy nie umiałam sobie na nie odpowiedzieć. Dlatego cieszę się że teraz mogę przynajmniej tak powiedzieć. Właśnie dla Boga, dla miłości, dla piękna, dla dobra, dla dzieci, dla rodziny, no nie wiem -itp. |
|
gabula57
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 2 Miejsce w rankingu: 1 Aktywność (pkt): 407
|
0
|
|
|
Wysłany: Pon Cze 30, 2008 13:46
|
|
|
| Na początek należało by określić czy dana jednostka jest w pełni stworzona od prawidłowego normalnego działania .gdy ktoś np. jest chory (nie może spełnić swojego celu , najpierw musi walczyć o zdrowie a zaś nie poddając się , wierząc dąży do celu , do marzeń ) później wydaje mi się ,gdy widzimy swoje pełne rozpoznanie jako człowieka gotowego wiedzącego czego chce spełniamy dalsze potrzeby swoje i oczywiście stwórcy Boga ! Zawsze On czegoś chce od nas , tylko że my ograniczeni nie widzimy do czego skierowane są myśli Jego. Czy sensem życia dla człowieka jest być szczęśliwym ? Otoczenie nas ogranicza , my rozwinięci ludzie w pełni emocjonalnie często nie możemy spełnić wszystkiego czego chcemy i czego pragnie Bóg. Człowiek zdrowy dązy do celu , ja właśnie widzę często zdrowego człowieka (niby szczęśliwego , ale wydaje mi się pustego w środku , nie mającego miejsca dla Boga ) zakochanego , wszystko mu się ułożyło ma pracę , po prostu myśli że wie że jest szczęśliwy . I pytanie zadaje którego boję się strasznie czy oni coś czują do Boga jakąś wieź z nim , miłość między ludźmi jest , ale to musi być połączone wszystko razem Bóg , wiara, nadzieja –miłość. Czy oni mają choć odrobinę pojęcia , wdzięczności za to że są na tym świecie . kochają , cierpią , nienawidzą ----- w tym muszą znaleźć miejsce dla Boga , bo inaczej co im pozostanie : PUSTKA? Wielkość Boga mogą pojąć nieliczni szczęśliwi . smutek ogarnia człowieka na myśl co z tymi którzy nie znaleźli miejsca dla niego . prawdą jest ze SA ludzie którzy tylko poprzez cierpienie widzą to czego inni nie . Pasja…. |
|
karol a
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Pon Cze 30, 2008 18:39
|
|
|
Dobrze napisane. Często widząc na ulicy młode, piękne ,zgrabne i roześmiane dziewczyny
zastanawiam się czy one naprawdę są szczęśliwe. Lub jak widzę u kogoś bogactwo ,zamożność aż bije w oczy tez zastanawiam sie czy ten człowiek jest szczęśliwy ? Czy posiadanie jakichś dóbr materialnych daje gwarancję szczęśliwości ?Nie sądzę. Niejednokrotnie patrzyłam na tych ludzi i myślałam --jacy wy jesteście biedni. Tak -biedni. Bo fakt braku pieniędzy , auta ,willi itp. nie oznacza biedy. Ja tego wszystkiego nie mam a mimo to czuję się bardzo bogata ,mało tego nie zazdroszczę nikomu,niczego. Mam tyle ile potrzebuję do przeżycia jeśli chodzi o rzeczy materialne, a mimo wszystko czuję sie szczęśliwa bo jestem z Panem , bo On jest ze mną.Bo w nim czuje ogromną radość .To nie jest jak ktoś kiedyś mi powiedział -nawiedzenie- a choćby nawet to to jest wspaniałe. Nie jestem fanatyczką religijną {tu trzeba określić ten termin } , ale wiem jedno -----z Bogiem , z wiarą żyje się o wiele lepiej niż bez Niego . Nie wyobrażam sobie już życia bez Jezusa. I to jest chyba mój cel teraz w życiu ......aby żyć zgodnie z Jego wolą by potem być przy nim i z Nim. |
|
gabula57
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 2 Miejsce w rankingu: 1 Aktywność (pkt): 407
|
0
|
|
|
Wysłany: Pon Cze 30, 2008 21:07
|
|
|
| napisałem to bo nie dawno zobaczyłem swoją dawną miłość ze szkoły średniej . jest szczęśliwa z kimś kogo znalazła chyba nie dawno . widziałem na zdjęciach że ma tam kogoś i pomyślałem czy oni właśnie znaleźli miejsce dla Boga . są młodzi może to tylko kwestia czasu , moze znajdą miejsce dla Niego z czasem . Ja też nie widzę życia bez niego , kocham Go i jestem szczęśliwy z tego że taki jestem . |
|
karol a
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Pon Cze 30, 2008 21:36
|
|
|
| karol a napisał/a: | | Ja też nie widzę życia bez niego , kocham Go i jestem szczęśliwy z tego że taki jestem . |
Jesteś wspaniały Karolu . Dziś mało młodych ludzi potrafi tak ładnie napisać
i przyznać się do przynależności do Boga. |
|
gabula57
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 2 Miejsce w rankingu: 1 Aktywność (pkt): 407
|
0
|
|
|
Wysłany: Wto Lip 01, 2008 13:03
|
|
|
| ja wspaniały? jestem niczym . czytałem temat DZIECI . twój przypadek . ty jesteś wspaniała , masz złote serce . Ja wyznaję tylko podstawy , które powinien każdy wyznawać w swoim życiu . |
|
karol a
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 4 Aktywność (pkt): 248
|
0
|
|
|
Wysłany: Wto Lip 01, 2008 14:55
|
|
|
gabula i karol a piszą wszystko z perpektywy "wierze w Boga". A co jeśli ktoś patrzy z perspektywy "wierze w boga" albo "jestem nie wierzącym". Dla takich osób szęście jest tym czym mówi ich pan bądź(dla tych drugich) umiejscowienie się w życiu np. chce miec żonę i dzieci, willę z basenem i hammera h3, wypasionego kompa i wielką wannę. Takiemu powiesz że jest zły i że nie jest szczęśliwy?? Nie bo on jest szczęśliwy ale według jego myśli.
Ale temat to co innego. Mi się wydaje że żyjemy po to żeby nie zginąc, znaleźc receptę na przetrwanie gatunku i nie mówie o nieśmiertelności ale o wiecznym życiu rasy jako ludzi. Jeżeli człowiek pochodzi od małpy czy coś w ten deseń to znaczy że ewoluował, rozwijał się i rozwija się dalej. Z czasem będziemy mądrzejsi i silniejsi. Celem człowieka jest przeżyc, ale nie jednostkowo lecz grupowo(już chyba wspominałem xp ). |
|
geko19912
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: -1 Miejsce w rankingu: 8 Aktywność (pkt): 88
|
0
|
|
|
Wysłany: Sro Lip 02, 2008 14:35
|
|
|
geko19912, Takiemu powiesz że jest zły i że nie jest szczęśliwy?? Nie bo on jest szczęśliwy ale według jego myśli.
ja tam nikomu nie zazdroszczę niczego , tacy ludzie którzy materialnie są szczęśliwi mogli by być jeszcze bardziej gdyby choć odrobinę czasu poświęcili Bogu . wtedy bym sie cieszyl ze mają takie udane życie . cały czas nie mogą być szczęśliwi , kiedyś na pewno przyjdzie (zagości)smutek w sercach.
a co do twojej wielkiej teorii przetrwania (surwiwal) ...hmmm Darwin sie chowa .
przetrwanie to rodzaj życia w pewnych warunkach ekstremalnych , życie nie jest aż tak ekstremalne i brutalne jak sie wydaje , nie żyjesz chyba jak zwierze . matka i ojciec nie wyrzucili cie z domu po ukończeniu 18 lat . |
|
karol a
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 4 Aktywność (pkt): 248
|
0
|
|
|
Wysłany: Sro Lip 02, 2008 15:29
|
|
|
| nie nie wyrzucili, ale życie JEST pewnym surwiwalem, oj jest. A co do szczęścia, mogli by by gdyby poświęcili więcej czasu Bogu czy bogu?? Ja tu widzę różnicę. |
|
geko19912
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: -1 Miejsce w rankingu: 8 Aktywność (pkt): 88
|
0
|
|
|
Wysłany: Sro Lip 02, 2008 15:51
|
|
|
w pewnym sensie jest ale bez przesady
mogli by by gdyby poświęcili więcej czasu Bogu czy bogu?? Ja tu widzę różnicę.
wytłumacz to ! |
|
karol a
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 4 Aktywność (pkt): 248
|
0
|
|
|
|
|