|
|
| Wiadomość |
Autor |
Wysłany: Sro Wrz 10, 2008 12:52 Moje serce jest rozerwane pomózcie mi
|
|
|
Witajcie na poczatku sie wam przedstawię nazywam sie Kaśka mam 21 lat i mimo tak młodego wieku jestem bardzo nie szczesliwa wierzę że pomożecie mi dokonac wyboru poniewaz sama nie wiem co robic nawet mi życie juz obrzydło. Moja sytuacja przedstawia sie następująco.
moja mama jest chora kiedy byłam mała ojciec strasznie bił mamę mam młodszego brata rodzice sie rozwiedli ale po latach nadal sa razem po rozwodzie choc ojciec nie jest u nas zameldowany, od zawsze faworyzował syna Adam nigdy sie nie uczył a ja musiałam mama zawsze wyzywała mnie od najgorszych jak byla zla od szmat i suk i innych takich po jakims czasie poznalam chlopaka Kamil stal sie moim jedynym aniołem zamieszkalam z nim przez jakis czas bylo dobrze ale poklucilismy sie bo byl bardzo zazdrosny zaczoł pic z kolegami dobrze wie ze alkochol to jedyna rzecz ktorej sie boje bo towarzyszył mi od lat kiedy tato pił i bił mame, kamil nie przyszedł na noc dostalam anonimowego esa ze pił z moim wrogiem agata wyprowadzilam sie od niego w domu zaczelo sie znowu wyzywanie mnie ganianie do sklepu kamil mni obiecał ze pic nie bedzie ze sie zmieni jestem rozerwana w domu mi zle wyzywaja mnie ojciec sie na mnie uwzioł wyzywa mnie tez kamil na mnie czeka ale boje sie ze mnie zawiedzie w domu mi zle obawiam sie ze kamil mnie zawiedzie pomocy co robic czy dac sie ponizac czy wrocic do kamila i modlic sie zeby mnie juz tak nie potraktował |
|
melomanka
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 131 Aktywność (pkt): 4
|
0
|
|
|
Wysłany: Sro Wrz 10, 2008 19:05
|
|
|
Kasiu... masz 21 lat- czyli zupelnie niewiele.. Doswiadczylo Cię zycie , przeszlaś niemalo, że Ci obrzydlo się nie dziwię .. też tak czasem mam. I nie będę rozwalać wszystkiego tego co masz albo mialaś... Ty masz sie brać w garść ... Pomyśl.. ile jeszcze przed Tobą , na ile Cię stać , wierzę że potrafisz odnależć się.
Kasiu... na Kamila Ty nie licz, ludzie ktorzy raz w życiu podnieśli rękę , tłumacząc to alkoholem ... zawsze w sytuacjach kryzysowych sięgną po tą samą broń, po ten sam argument, zawsze przeważnie zawsze mówią przepraszam. Z tym , ze to slowo dla Nich jest niczym. Sytuacje będa się powtarzać , i uwierz mi takie osobniki nie zmieniają się.
I przestań myśleć w ten sposob, modlić się ... Napewno nie o prośby , aby ten drań Cię tak traktował. Nikt z nas nie zasluguje na poniewieranie .
TY tym bardziej , ze znasz zycie od podszewki zaslugujesz na lepszy los. TYlko to Ty masz byc Panem swego losu... Nikt inny nie będzie o tym decydowal. Wierzę w .Twoją odwagę , mądrosć , doświadczenie. Nie rozpaczaj, otworz oczy i bierz się w garśc .. |
|
Ann
Ann Użytkownik
Pomógł: 2 razy Pkt. łącznie za posty: 1 Miejsce w rankingu: 2 Aktywność (pkt): 272
|
0
|
|
|
|
Wysłany: Sro Wrz 10, 2008 19:38
|
|
|
ja też miałem ciężkie życie i mnie nie rozpieszczało i nadal tak jest , ale ja jestem chłopakiem a ty dziewczyną (masz ten problem), ja już rozwiązuje w domu ze starym sprawy siłą , jak co to mu sie dostanie i tyle ...
idź do chłopaka , daj mu szansę . szkoda że tak sie dzieje na tym świecie |
|
karol a
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 4 Aktywność (pkt): 248
|
0
|
|
|
Wysłany: Czw Wrz 11, 2008 00:11
|
|
|
| Postaw chłopakowi warunek: nigdy więcej alkoholu. Jeśli mu zależy, przystanie. Daj mu tą szansę, bo szkoda i Twojego nieszczęścia i w sumie też jego (jeśli mu zależy oczywiście). Szkoda, że tyle nieszczęścia na świecie... |
|
John_Doe
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 5 Aktywność (pkt): 162
|
0
|
|
|
Wysłany: Czw Wrz 11, 2008 00:17
|
|
|
melomanko---masz ciężki dylemat, Ja nie wierzę w to że twój chłopak się poprawi . Kto raz podniósł rękę to podniesie i drugi raz, i trzeci i następny. Ja bym mu nie ufała.
Poza tym pije !! A przestać pić jest trudno,szczególnie jak sie nie chce. .Z drugiej strony rodzice-są jacy są. Nie wiem czy pracujesz, czy zarabiasz? Kasiu--a może dobrym wyjściem byłoby uciec od nich wszystkich, załatwić sobie jakieś mieszkanko i być z dala od tych kłopotów ? Ułożyć sobie życie na nowo ? Jesteś jeszcze młoda, całe życie przed tobą. Po co je marnować przy alkoholu ? |
|
gabula57
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 2 Miejsce w rankingu: 1 Aktywność (pkt): 407
|
0
|
|
|
Wysłany: Czw Wrz 11, 2008 10:53
|
|
|
Karol , oraz Ty Jasiu.. Może jest w tym i sens co piszecie.. Szansa...Warunek... Okej, daj. Daj i włącz analizę tego co się zdarzy . Następnie rozsądek uruchom, bądż szczera w stosunku do siebie, nie ukwiecaj tej milości... Realnie , albo akceptujesz to wszystko i licz się , ze tak naprawdę te deklaracje niekoniecznie muszą się spelnić. Życie bywa przewrotne, owszem cuda się zdarzają . Ale w większości przypadkow mamy żal do siebie za zaślepienie, za wiarę w drugiego czlowieka , za wlasną naiwność. Wiem coś o tym , z wlasnej autopsji.
Zrob coś Kasiu dla siebie, może to będxzie bolalo, ale zrób. Ja życzę Ci powodzenia. |
|
Ann
Ann Użytkownik
Pomógł: 2 razy Pkt. łącznie za posty: 1 Miejsce w rankingu: 2 Aktywność (pkt): 272
|
0
|
|
|
Wysłany: Czw Wrz 11, 2008 19:45
|
|
|
nie może tylko na pewno jest w tych słowach sens Ann, ! każda z tych rad jest dobra i tylko od niej zależy co zrobi |
|
karol a
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 4 Aktywność (pkt): 248
|
0
|
|
|
Wysłany: Nie Wrz 14, 2008 20:29
|
|
|
| Nie wiem czy dobrze rozumiem ale jak mając ojca pijaka pakujesz się w związek z kims kto już w tak młodym wieku nadużywa alkoholu? Są lepsze rozwiązania niż powielanie błedów rodziców. Swiat nie kończy się tylko na zaglądajacych do kieliszka facetach. |
|
michell
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: -1 Miejsce w rankingu: 3 Aktywność (pkt): 268
|
0
|
|
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 00:36
|
|
|
| Możesz liczyć na jakąś przyjaciółkę/ciocię/kuzynkę/babcię, do której mozesz się wyprowadzić (najlepiej do innego miasta, chyba ,ze mieszkasz w duzym) i opowiedzieć swoją przykrą sytuację? Masz kogoś takiego kto pomoże Ci w poukładaniu sobie zycia na nowo, pomoże znależć pracę? Uważam,że ani pozostanie przy rodzicach,ani powrót do tego chłopaka nie jest dobrym rozwiązaniem. Masz szanse na normalne życie z fajnym facetem. Ważne by ktoś obecnie podał Ci pomocną dłoń.. |
|
Radomianka
Witajcie Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 18 Aktywność (pkt): 47
|
0
|
|
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 13:44
|
|
|
| Boze boze jaki pech chcialam dac mu szanse a on mnie zdradził znalazlam go ze stara 28 latka on ma 23 zdradzil mnie grozi mi teraz wyjezdzam do innego miasta do cioci tak bardzo boli mnie serce |
|
melomanka
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 131 Aktywność (pkt): 4
|
0
|
|
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 13:54
|
|
|
Poboli i przestanie a z czasem zaczniesz doceniać że tak się stało a nie inaczej.
A na pocieszenie powiem ci że największą karą dla kobiety z którą zdradził cię twój facet jest zostawić go jej . Uszy do góry teraz stoi przed tobą wiele możliwości |
|
michell
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: -1 Miejsce w rankingu: 3 Aktywność (pkt): 268
|
0
|
|
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 13:55
|
|
|
Gabulo mialas racje
[ Dodano: Pon 15 Wrz, 2008 ]
michell ale to tak bardzo boli bo ona mieszka brame o bok a ja go tak kocham bardzo
[ Dodano: Pon 15 Wrz, 2008 ]
serce boli mnie strasznie nie wiem jak opisac ten ból
[ Dodano: Pon 15 Wrz, 2008 ]
on mi grozi |
|
melomanka
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 131 Aktywność (pkt): 4
|
0
|
|
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 14:59
|
|
|
| Nie zamieniaj drobnych miłości na wielkie. Poczytaj co ty piszesz kochasz gogo faceta który nadużywa alkoholu, zdradza cię i jeszcze ci grozi? Jesteś pewna? Wyjedż nikomu nie mów gdzie zacznij na nowo |
|
michell
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: -1 Miejsce w rankingu: 3 Aktywność (pkt): 268
|
0
|
|
|
Wysłany: Nie Wrz 21, 2008 16:00
|
|
|
| Melomanka robisz z siebie kolejną kobietę,która na własne życzenie chce sobie zmarnować życie. Jesteś dorosła masz do tego prawo, ale ja nie moge tego zrozumieć. Sama miałam ojca alkoholika i za żadne skarby nie chciałabym mieć męża,który pije, zdradza mnie i jeszcze mi grozi. Ty tego chcesz? Za co go kochasz? Umiesz odpowiedzieć sobie na to pytanie? Często się słyszy o kobietach,które są zależne od swych mężów tyranów, patrzą na krzywdę swych dzieci. Chcesz dołączyć do ich grona?Bycie z pierwszym lepszym facetem po to by z kimkolwiek byc to żadne rozwiązanie. Nie obraż się,ale uważam,że najpierw musisz sama dojrzeć psychicznie by pomyśleć o prawdziwym uczuciu i byś umiała docenić wartościowego mężczyznę,gdy już go spotkasz w swym zyciu. Na dzień dzisiejszy jeszcze tego nie potrafisz. Wyjedz do tej ciotki, zapomnij o nim, bo nie jest wart uczucia i weż sie za siebie, bo o ile pamiętam masz 21 lat. Czas najwyzszy wziąść życie w swoje ręce. |
|
Radomianka
Witajcie Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 18 Aktywność (pkt): 47
|
0
|
|
|
Wysłany: Pon Paź 06, 2008 13:08
|
|
|
| niestety zycie czasami jest okrutne, jednym jest pisane szczesliwe zycie i z gorki a inni maj ciagle pod gorke, ale nie przejmoj sie. ja tez na poczatku nie mialem latwego zycia, mialem ciagle pod gorke, ale wiedzialem ze jesli sam czagos nie zrobie to bede mial tak ciagle, no i sie wyprowadzilem z domu majac 20lat, poczatkowo nie bylo latwo ale od pewnego czasu mi sie uklada i zobaczysz ze jesli sobie postaeisz jakis cel to go osiagniesz i dlatego na Twoim miejscu jak najszybciej bedzie to mozliwe wyprowadz sie od rodzicow, a co do chlopaka to osobiscie nie wiazalbym sie z ososba ktora ciagle pije |
|
xbartxxx
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 30 Aktywność (pkt): 29
|
0
|
|
|
|
|