Logo
Szukaj Ranking Ekspertow Ranking Ogolny Ranking Uzytkownikow Użytkownicy Eksperci Zaloguj
Szukaj Ekspertów Ogólny Użytkowników Społeczność Eksperci Zaloguj

Login: Hasło:
pamiętaj
Nie masz konta? Zarejestruj się!

    FORUM   ROZRYWKA      

Odpowiedz do tematu Ekspert Radzi Strona Główna » Psychologia » Miłość do rodziców..
Miłość do rodziców..
Wiadomość Autor
Wysłany: Czw Sie 14, 2008 00:45   Miłość do rodziców..


Czy rodziców powinno się kochać bezwarunkowo, po prostu za to ze sa rodzicami, czy swoim postępowaniem i wychowywaniem nas powinni zasłużyć na miłość i szacunek swojego dziecka? Czy można szczerze kochać ojca alkoholika lub matkę,która opusciła dzieci? Jakie jest Wasze zdanie?



Radomianka
Witajcie
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 0 DOWN
Miejsce w rankingu: 18
Aktywność (pkt): 47


UP 0 DOWN  

Wysłany: Czw Sie 14, 2008 12:24   


Kochanie rodziców zależy od podejścia , zależności rodzic dziecko, podejścia rodzica do dziecka , dziecka do rodziców. Ten typ miłości jest wąskim pasmem uczucia na który nakłada się szacunek. Miłość dziecka do rodziców jest bezwarunkowa i jest zawsze jednak szacunek staje się pojęciem względnym bo na szacunek trzeba sobie zasłużyć i teraz twoje przykłady które podałaś ojca alkoholika można kochać ale nie szanować , Kochać pod warunkiem wybaczenia piekła przez które się z takim ojcem przechodzi. Jeśli jest akceptacja i wybaczenie błędów miłość może wrócić ale nie szacunek



michell
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP -1 DOWN
Miejsce w rankingu: 3
Aktywność (pkt): 268


UP 0 DOWN  

Wysłany: Sob Sie 16, 2008 16:19   


sam chciałem zacząć temat alkoholizm (ojciec alkoholik-dzieci)
ani miłość ani szacunku :sad: do takiego człowieka ...
myślę że nienawiść
możliwe że to przejdzie po długim czasie i zacznie sie go kochać a może nawet szanować , kto wie co przyniesie czas
:sad:



karol a
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 0 DOWN
Miejsce w rankingu: 4
Aktywność (pkt): 248


UP 0 DOWN  

Wysłany: Sob Sie 16, 2008 23:07   


Trudny temat.To tak jak z miłością do własnych dzieci które cię wykorzystują,
które sprawiają same kłopoty i problemy{ i to b.poważne }.To też trudna miłość.
Ojciec -alkoholik { pije, bije, wykorzystuje seksualnie } , matka ---alkoholiczka
{ pije, bije,głodzi , kilkanaście wujków }.
A na stare lata ? No cóż!!! Niedołęstwo, niedowład, nędza, choroby, problemy.
I skąd pomocy ? Skąd opieki ? Ano -wiadomo. Od dzieci !!!! Od tych których się
odrzucało, które się przeklinało, biło, głodziło, wykorzystywało. I tu pole do popisu
ma miłość dzieci do rodziców. Tylko czy to jest miłość czy tylko zwykłe poczucie
obowiązku ?????? I to nie zawsze .



gabula57
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 2 DOWN
Miejsce w rankingu: 1
Aktywność (pkt): 407


UP 0 DOWN  

Wysłany: Nie Sie 17, 2008 00:06   


są takie które marzą nawet o zemście .
czują bardzo długo nienawiść do tego obok żyjącego cały czas rodzica .
gdy przychodzi ten czas ogarnia je strach , widzą starych zmarnowanych życiem rodziców .
w głębi duszy nie chcą tego , wewnętrzne rozdarcie chwilowe doprowadza ich do litości i przebaczenia .



karol a
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 0 DOWN
Miejsce w rankingu: 4
Aktywność (pkt): 248


UP 0 DOWN  

Wysłany: Pon Sie 18, 2008 23:39   


Wiecie co ? Choć sama tu pisałam to jestem przerażona tym wszystkim.
Czy w naszych domach, w naszych życiorysach naprawdę nie było nic dobrego ?
To jest straszne , przerażające.



gabula57
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 2 DOWN
Miejsce w rankingu: 1
Aktywność (pkt): 407


UP 0 DOWN  

Wysłany: Wto Sie 19, 2008 19:20   


zacznę tak: Bóg wie o nas wszystko czeka tylko aż my pojmiemy jego plan . ja od dłuższego czasu zrozumiałem i wiem . na początku było mi dobrze z tym że rozumiem , ale muszę do tego podleczyć sie aby działać . fakt tego nie widać w życiu (codziennym) ale w środku czuję sie inaczej .
Czy w naszych domach, w naszych życiorysach naprawdę nie było nic dobrego ?
niestety tak bywa , ale ja już sie nie daję
sam staremu parę miesięcy temu przyłożyłem , a jak jeszcze coś sapnie to powiedziałem mu parę rzeczy prosto w oczy
i sie zamknął
jak na razie spokój
co do życiorysu to też nie za różowo było

Sorry Karolku--bardzo cię lubię ale nie chcę żebyś dostał ostrzeżenie za wulgarne słowa !!
I proszę cię abyś więcej takowych nie używał.



karol a
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 0 DOWN
Miejsce w rankingu: 4
Aktywność (pkt): 248


UP 0 DOWN  

Wysłany: Pon Sie 25, 2008 21:28   


No tak .Dzisiaj to się poważnie zastanawiam nad tym co sama napisałam.Czy to jest
miłość czy poczucie obowiązku ? Wyobraźcie sobie sytuację że idziecie do matki w odwiedziny do szpitala, skaczecie wokół niej,dźwigacie z łóżka { bo nie ma siły } przynosicie jedzenie, kawę, papierosy, { przedtem przez okres 6 lat jest na waszym utrzymaniu, } nagle zabraknie wam pieniędzy na chleb, a matka wyciąga 10 zł. żeby jej kupić kawę i fajki wiedząc przy tym że wy nie macie chleba w domu. Mało tego potem przypadkiem dowiedzieć się że matka ma jednak pieniądze ----pożyczyła drugiej osobie 10 zł. a w portfelu ma 50 zł.
Chce mi się wyć. Aż mi się nie chce iść do tego szpitala .Co wy na to ? Co wy byście zrobili ?



gabula57
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 2 DOWN
Miejsce w rankingu: 1
Aktywność (pkt): 407


UP 0 DOWN  

Wysłany: Pon Sie 25, 2008 22:34   


orzesz w mordę jeża to naprawdę ciężka sprawa i wymaga dłuższego zastanowienia sie ...
sam nie wiem co napisać i poradzić
w tej sytuacji jestem chyba bez silny :sad:



karol a
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 0 DOWN
Miejsce w rankingu: 4
Aktywność (pkt): 248


UP 0 DOWN  

Wysłany: Sob Sie 30, 2008 21:24   


Karolu--jeśli chcesz to możemy pogadać na priv lub na czacie ?



gabula57
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 2 DOWN
Miejsce w rankingu: 1
Aktywność (pkt): 407


UP 0 DOWN  

Wysłany: Sob Sie 30, 2008 21:42   


możemy na czacie, tylko o czym ? :???:



karol a
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 0 DOWN
Miejsce w rankingu: 4
Aktywność (pkt): 248


UP 0 DOWN  

Wysłany: Sob Sie 30, 2008 21:45   


Może o naszych wspólnych problemach ? Może o naszych rodzicach ?
Tylko że ja teraz muszę opuścić to fotel przed komputerem , i przyjdę około 22 .
Może być ?



gabula57
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 2 DOWN
Miejsce w rankingu: 1
Aktywność (pkt): 407


UP 0 DOWN  

Wysłany: Nie Sie 31, 2008 05:14   


A ja kocham swoich Rodzicow ponad wszystko na swiecie. Bo to sa moi Rodzice, osoby, ktore powolaly mnie na ten swiat i za to nalezy sie im wielki szacunek. Maja swoje wady, podobnie jak ja, ale zyjemy z tym jakos. A teraz, kiedy jestem mile od nich brakuje mi ich kazdego dnia :sad:



Tania
Marzycielka
Moderator

Pkt. łącznie za posty: UP 1 DOWN
Miejsce w rankingu: 6
Aktywność (pkt): 105


UP 0 DOWN  

Wysłany: Nie Sie 31, 2008 15:19   


Oczywiście , że bezwarunkowo...Ale? Ale są pewne rzeczy na tym Świecie , które niekoniecznie pozwalają Nam ich kochać . I to , że powołali Nas do tej Odysei do niczego nie upoważnia, napewno nie wszyscy rodzice zasługują na nasżą milość . Mój Świat został w pewnym momencie życia podzielony pomiedzy a pomiedzy . Nie chcę wyjaśniać o co chodzi , ponieważ dużo znajmych czyta to co piszę .Powiem tak - swoich rodziców już nie mam , do niedawna wydawało mi się , ze wszyscy rodzice sa podobni do moich -kochający , wymagający , stawiający nowe poprzeczki, choć oczywiście nie bez wad .
Aby nie rozwlekać tematu , a zachować coś na dalszą dyskusje , po skrócie- napiszę - kkochamy bądż bardzo chcemy kochać swoich rodziców, ale nie zawsze to nam w ychodzi. Chcemy aby byli Nam ikona , ostoja , przyjaciółmi. Ale jak mozna kochać , chyba ze miłością frustrata, miłością bolesną - ojca alkoholika, matkę pijaczke , albo matke oddana ojcu alkoholikowi , która nie potrafi rozstać się z chorobliwym układem , albo matka czy ojcem , który faworyzuje brata bądż siostrę , której w zyciu,,udało się ,, Jak mozna kochać ojca , który noc w noc gwałci własne dzieci .? Rodzica , który ma w dupie wszystkie sytuacje związane z calym naszym dorastaniem , naszymi bolączkami , naszymi problemami?
Wy , ja także mieliśmy szczęście mieć kochanych rodziców.

Ps.
Karol świetnie Cię rozumiem. Bądż , trwaj , wierz w dobro drugiego człowieka, bo inaczej już nic Nam nie pozostaje ...



Ann
Ann
Użytkownik

Pomógł: 2 razy
Pkt. łącznie za posty: UP 1 DOWN
Miejsce w rankingu: 2
Aktywność (pkt): 272


UP 0 DOWN  

Wysłany: Nie Sie 31, 2008 18:55   


Ann nawet nie masz pojęcia jak blisko jesteś myśli które mi krążą po głowie.
Na szczęście są jeszcze szczęśliwe rodziny na świecie, one są dowodem na to
że można iść przez życie z miłością wzajemną i zrozumieniem .



gabula57
Użytkownik

Pkt. łącznie za posty: UP 2 DOWN
Miejsce w rankingu: 1
Aktywność (pkt): 407


UP 0 DOWN  

Display replies from:   
Ekspert Radzi Strona Główna » Psychologia » Miłość do rodziców..

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Replies Ostatni post
Brak nowych postów Pierwsza miłość
Ann Miłość 7 Sob Lip 18, 2009 00:49
Gość
Brak nowych postów Miłość przez internet.
donnner Miłość 21 Pon Gru 21, 2009 12:52
Gość
Brak nowych postów Miłość przez Internet
mityczna30 Psychologia 1 Nie Mar 29, 2009 19:22
lucyna
Brak nowych postów Miłość poznana w internecie
anna Miłość 1 Pon Sie 01, 2011 02:01
Gość