|
|
| Wiadomość |
Autor |
Wysłany: Pią Cze 13, 2008 17:52 co robić??!!
|
|
|
Nie wiem, co robić... Od roku mam lekcje fizyki z nowym nauczycielem... Z fizyki rozumiem tyle, co nic... Jestem w 2 klasie licealnej... Nadchodzi koniec roku szkolnego, a wraz z nim wystawianie ocen... Z fizyki powinnam mieć niedostateczny... Ogólnie połowa klasy albo przez fizykę siedzi, albo ma z niej poprawkę.... Dziś mój nauczyciel poprosił mnie na przerwie do siebie.... Powiedział, żebym zastanowiła się, jak mogę poprawić ocenę.... Zaproponował mi dopuszczającą w zamian za spotkanie... Powiedział, że od dawna mu się podobam, że wie, że nie jestem pustą dziewczyną i takie tam... Speszyłam się, bo koleś jest może starszy ode mnie o góra 10 lat a w dodatku to mój nauczyciel... Nie zaprzeczam-jest przystojny i nie jedna ,,oko na nim zawiesi", ale czy to będzie zagranie fair?? Wiem,że fizyk jest wolny, ma własne mieszkanie... Boję się, że to sie wyda... I zrobi się wielki kłopot... Już sama nie wiem, co zrobić.. Spotkać się, czy nie... W sumie nie obawiam się że nauczyciel mógłby mi wyrządzić krzywdę... Boję sie tego, że później może sie to wydac...przeraża ,mnie też to,że mogę się zauroczyć... |
|
anielka
Gość
|
0
|
|
|
Wysłany: Pią Cze 13, 2008 18:10
|
|
|
| To masz problem powiem ci bo zapewne na niewinnym spotkaniu się nie skończy a przynajmniej nie spodziewam się aby taki miał pan nauczyciel plan. Wiem że donoszenie jest nie ładne ale weź telefon z dyktafonem nagraj waszą rozmowę i oddaj dyrektorowi szkoły. A z fizyki weź korepetycje. |
|
michell
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: -1 Miejsce w rankingu: 3 Aktywność (pkt): 268
|
0
|
|
|
|
Wysłany: Pią Cze 13, 2008 21:51
|
|
|
Anielka zastanow sie nad tym co piszesz, dziewczyno.
Nauczyciel proponuje Ci spotkanie w zamian za ocene dopuszczajaca, a Twoim najwiekszym zmartwieniem jest to, ze cala ta sytuacja moze sie wydac! No prosze...
Pierwsze co powinnas byla zrobic, to zalatwic sobie korepetycje z fizyki. Skoro wiesz, ze nie Jestes dobra z fizyki to na co czekalas caly rok? Teraz przy koncowce zaczynasz sie martwic.
Po drugie nawet nie mysl o tym, zeby isc do niego na jakiekolwiek spotkanie! Na herbate raczej Ciebie nie zaprasza.
Miej troche szacunku do siebie. I zacznij w koncu myslec rozsadnie. A dyktafon, o ktorym wspomniala Michell jest bardzo dobrym razwiazaniem. |
|
Tania
Marzycielka Moderator
Pkt. łącznie za posty: 1 Miejsce w rankingu: 6 Aktywność (pkt): 105
|
0
|
|
|
Wysłany: Pon Paź 06, 2008 13:29
|
|
|
| ja bym sie nie spotykal, bo takie sytuacje predzej czy pozniej sie wydadza |
|
xbartxxx
Użytkownik
Pkt. łącznie za posty: 0 Miejsce w rankingu: 30 Aktywność (pkt): 29
|
0
|
|
|
|
|
|